Szczeście po stronie tyskiej (+zdjęcia)
- W końcu udało się wygrać na Podhalu. Po dobrych 20 minutach, potem nic dobrego nie można powiedzieć o naszej grze. Szczęście dopisało nam w końcówce – przyznał drugi szkoleniowiec tyskiej drużyny, Krzysztof Majewski.































