„Łabi” jak rasowy napastnik (+zdjęcia)
AKTUALIZACJA (zdjęcia): - Pierwszy raz trener desygnował mnie do pierwszej piątki. Miałem za zadanie zasłaniać bramkarza, a to ze względu na moją posturę. Udało się, po strzale Haverinena zmieniłem lot krążka, bramkarz odbił ”gumę”, a ja dobiłem – powiedział Sebastian Łabuz.


































