Zagranie rodem z NBA(+zdjęcia)
Do końca spotkania pozostawała sekunda. Trener wziął czas i rozrysował decydującą akcję. Jego drużyna przegrywała jednym punktem. Piłka z boku, podanie pod kosz, celny rzut i za chwilę wybuch radości.
Do końca spotkania pozostawała sekunda. Trener wziął czas i rozrysował decydującą akcję. Jego drużyna przegrywała jednym punktem. Piłka z boku, podanie pod kosz, celny rzut i za chwilę wybuch radości.