Desperado człowiek znikąd(+zdjęcia)
Meksyk odległa prowincja. Zbliża się godzina 20 pod najgorszy w mieście lokal zjeżdżają się najwięksi zabijacy z całej prowincji. Po świątecznej przerwie wszyscy są gotowi rozegrać partię życia. Wszystko odbywało się rutynowo bez większych niespodzianek. Tradycyjnie zasiedliśmy w lokalu, żeby uraczyć się tequilą.







































