05.05.2011 | Czytano: 2127

Desperado człowiek znikąd(+zdjęcia)

Meksyk odległa prowincja. Zbliża się godzina 20 pod najgorszy w mieście lokal zjeżdżają się najwięksi zabijacy z całej prowincji. Po świątecznej przerwie wszyscy są gotowi rozegrać partię życia. Wszystko odbywało się rutynowo bez większych niespodzianek. Tradycyjnie zasiedliśmy w lokalu, żeby uraczyć się tequilą.

Gdy nagle nie wiadomo skąd w lokalu pojawił się największy meksykanin jakiego kiedykolwiek widzieliśmy. Wszedł w ręku trzymając futerał na gitarę, usiadł przy barze i zamówił piwo. Trochę się skrzywił i powiedział wasze piwo smakuje jak szczyny. Wiemy odpowiedział barman sami do niego sikamy i nie tylko. Po chwili zapytał gdzie jest Cesacz. Na dźwięk tego nazwiska na sali dało się zaobserwować poruszenie. Czego ten gość chce od naszego lidera turnieju???? Czy może chce go ograć??? Przyjechał nie wiadomo skąd, jakie są jego plany??? No i zaczęliśmy grę, tradycyjnie podzielono zawodników na 3 grupy poczym rozpoczęliśmy turniej. Oczywiście zgodnie z niepisanym regulaminem wpisując naszego nowego gościa do grupy drugiej, gdzie całkiem przypadkowo znaleźli się najwięksi bandyci tych rozgrywek. Mieliśmy cichą nadzieję, że załatwią go na starcie. Ale jakie było nasze zdziwienie kiedy nasz nieznajomy zamiast gitary wyciągnął największą armatę jaką widzieliśmy na świecie i zaczął w ekwilibrystyczny sposób używać swojej broni. Chciał koniecznie rozwalić tą budę. Na początek na cel wziął numer 3 turnieju, bandziora pierwszej kategorii używającego broni ciężkiego kalibru. Tadek walczył dzielnie jednak nie sprostał, dwoił się troił, nie dał rady. Zaczęło się robić niebezpiecznie. Następny pod młotek poszedł Leśny nasz kluczowy zawodnik, nie dał rady chociaż walczył jak lew. Ostatnia nadzieja to Heniek, zwycięzca ostatniej imprezy. Heniek jest mocnym zawodnikiem potrafi stanąć na wysokości zadania. Początek trudny, ale widać cień nadziei, że uchronimy naszego lidera przed bezpośrednią konfrontacją z zabójczym nieznajomym. Wszyscy obserwowali zacięty mecz, w którym minimalnie lepszym okazał się Heniek. Czy to leci na żywo. Ostatecznie nasz desperado zajął wysokie 4 miejsce i pokazał, że trzeba być czujnym i bronić naszej speluny przed obcymi. Może w drugiej części dopadnie lidera. Tak przy okazji nasz nieznajomy przyjechał do nas, aż z prowincji Olkusz. Dowiadując się o naszym turnieju z serwisu Podhale24. Boże błogosław Internet. Jednak największym zaskoczeniem było pojawienie się długo wyczekiwanego bezwzględnego Mieczysława z prowincji Grande Lipnica, który turniej przeszedł jak Tsunami zajmując wysokie 6 miejsce. Grande trabajo Mietek widzimy Cię za tydzień ze skrzynką Desperados. Finał to czysta formalność szef Butcho Cesacz pokonał wszystkich. Po wszystkim wszyscy odśpiewali refren piosenki i rozeszli się do swoich hacjend.

Soy un hombre muy honrado,
que me gusta lo mejor,
las mujeres no me faltan ni el dinero ni el amor.
Jineteando en mi caballo,
por la sierra yo me voy,
las estrellas y la luna ellas me dicen donde voy.

Ay ay ay ay,
ay ay mi amor,
ay mi morena
de mi corazon.

Punktacja w 7 turnieju
1. Piotr Cesacz 13pkt
2. Jan Pedzimąż 12pkt
3. Henryk Caputa 11pkt
4. Przemysław Micorek 10pkt
5. Kazimierz Dygoń 9pkt
6. Mieczysław Walczyk 8pkt
7. Tadeusz Kliszcz 7pkt
8. Andrzej Kosiorowski 6pkt
9. Konrad Dygoń 5pkt
10. Marek Waksmundzki 4pkt
11. Paweł Leśny 3pkt
12. Maciej Pajerski2pkt
13. Jan Grela 1pkt
14. Aleksander Duda

Punktacja po 7 turniejach
1. Piotr Cesacz 106pkt
2. Jan Pędzimąż 98pkt
3. Tadeusz Kliszcz 89pkt
4. Maciej Pajerski 64pkt
5. Kazimierz Dygoń 59pkt
6. Henryk Caputa 56pkt
7. Konrad Dygoń 53pkt
8. Paweł Leśny 51pkt
9. Stanisław Nykaza 50pkt
10. Antoni Grela 36pkt
11. Łukasz Magulski 34pkt
12. Marek Waksmundzki 34pkt
13. Andrzej Kosiorowski 19pkt
14. Jan Grela 18pkt
15. Bogdan Dyrda18pkt
16. Marek Borowicz 15pkt
17. Tomasz Wolski 15pkt
18. Aleksander Duda13pkt
19. Marcin Hełdak12pkt
20. Przemysław Micorek 10pkt
21. Kazimierz Stopka 10pkt
22. Dariusz Dyrda 9pkt
23. Mariusz Ignasiak 8pkt
24. Andrzej Petryla 6pkt
25. Krystian Pracharczyk 5pkt
26. Dariusz Drobny 5pkt
27. Paweł Budz 1pkt

Tekst Piotr Cesacz
Foto Maciej Pajerski
Wszystkich zdesperowanych i nie tylko zapraszamy w każdy poniedziałek na Małą Halę ośrodka Sportowego Gorce godz. 20-sta

Komentarze







reklama