Nie zabrakło także tych, którzy wymachiwali szabelką, namawiali do bojkotu ligi. Tylu było „ojców” sukcesu, że dla trenera Jacka Płachty zabrakło medalu. O czym donosi dzisiejszy katowicki Sport.
„ Z dwóch wiarygodnych źródeł dowiedzieliśmy się, że dla Płachty zabrakło medalu i w tym momencie mógł się czuć rozczarowany. Do dekoracji oprócz hokeistów, sztabu szkoleniowego wyszło zbyt dużo ludzi towarzyszących i stąd też wydarzyła się – naszym zdaniem – ta skandaliczna historia!” –czytamy w Sporcie.
Dawid Chwałka, prezes PZHL, zapowiedział śledztwo i już zamówił w IIHF brakujący medal.
Stefan Leśniowski










