15.03.2015 | Czytano: 1010

Podhale w finale, Wiatr odpadł

W Kębłowie i Gdańsku rozegrane zostały turnieje półfinałowe o mistrzostwo Polski juniorek w unihokeju. MMKS pewnie wygrał swoją grupę i awansował do finału, sztuka ta nie udała się ludźmierzankom.


Drużyna MMKS Podhale występowała w Kębłowie i już w pierwszej potyczce zmierzyła się z gospodyniami turnieju. Mecz był niezwykle dramatyczny i nie układał się po myśli nowotarżanek. Podopieczne Arkadiusza Pysza cały czas były w pogoni za uciekającym rywalem. Ten na 10 minut przed zakończeniem regulaminowego czasu prowadził 5:3, ale finisz góralek był piorunujący. W 58 minucie Pysz doprowadziła do wyrównania, a 99 sekund przed końcem spotkania zwycięskiego gola zdobyła Kowalczyk.

- Ciężko nam się grało – mówi Arkadiusz Pysz. – Mała hala nie sprzyjała w rozwijaniu dynamicznych akcji. Utrzymywaliśmy się przy piłce, ale nie przekładało się to na wynik. W końcówce dziewczęta się zmobilizowały i przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Kolejny rywal z Ożarowa też tylko się bronił, ograniczał się do destrukcji i kontrataków. Niemniej i z tym rywalem góralki sobie poradziły. W ostatnim spotkaniu zmierzyły się z Trzebiatowem i było to…

- Ciekawe widowisko – mówi Arkadiusz Pysz. – Oba zespoły nastawiły się na grę ofensywną, toteż było sporo akcji z obu stron przeprowadzanych w szybkim tempie. Wygraliśmy dopiero pierwszy etap, drugi, najważniejszy, przed nami.

Z kolei ludźmierzanki na „dzień dobry” również zmierzyły się z gospodyniami drugiego turnieju półfinałowego. Gdańszczanki okazały skuteczniejsze. – Wykorzystały wszystko co miały – mówi trener Wiatru, Artur Kasperek. - Moje dziewczęta miały małą siłę rażenia. Nie dużo miały sytuacji, ale gdyby wykorzystały te co miały, to mecz mógł się potoczyć inaczej. Ostemplowały dwa słupki, w momencie kiedy były jeszcze w grze. Im dalej, tym przewaga gospodyń była wyraźna.

Nadzieje na awans zachowały po drugim meczu, wygranym, po zażartym boju z MOS Zbąszyń. Losy tego pojedynku ważyły się do ostatniej sekundy. Wiatr prowadził już 3:0, ale w 24 minucie było już tylko 3:2. W 55 minucie Truty zdobyła czwartego gola i wydawało się, że spokojnie już będzie do końcowej syreny. Niestety. 131 sekund przed końcem rywalki zdobyli kontaktowego gola i końcówka była bardzo nerwowa.

- Mecz na styku. Mieliśmy więcej okazji i gdyby lepsza skuteczność, to nie byłoby nerwówki – mówi Artur Kasperek. – By awansować musieliśmy ostatni mecz z Trzebinią wygrać różnicą czterech goli. Tymczasem już po pierwszej tercji przegrywaliśmy 1:6. Zagraliśmy bardzo słabo w obronie. Na pewno jest pewne rozczarowanie, ale z drugiej strony mam młody zespół. Te dziewczęta, oprócz trzech, jeszcze dwa lata będą grały w tej kategorii wiekowej. Przed nimi jeszcze wiele pracy, ale też okazji do świętowania sukcesów.

MMKS Podhale Nowy Targ – Junior Kębłowo 6:5 (1:2, 2:1, 3:2)
Bramki dla MMKS: Pysz 2, Kowalczyk 2, Fryźlewicz, M. Mamak, Florek.

Wiatr Ludźmierz – Energa Olimpia Osowa Gdańsk 2:8 (1:3, 0:3, 1:2)
Bramki dla Wiatru: Skiba, Grela.

MMKS Podhale Nowy Targ – Ambra Ożarów 5:3 (2:1, 1:0, 2:2)
Bramki dla Podhala: Krzystyniak 2, Kowalczyk, Florek, M. Mamak.

Wiatr Ludźmierz – MOS Zbąszyń 4:3 (3:1, 0:1, 1:1)
Bramki dla ludźmierzanek: Joanna Ulman, Grela, Chowaniec, Truty.

MMKS Podhale Nowy Targ – Jedynka Trzebiatów7:3 (4:1, 1:0, 2:2)
Bramki dla nowotarżanek: Fryźlewicz 2, Florek 2, Krzystyniak 2, Pysz.

MMKS: Tomczyk (Niemiec); K. Słowakiewicz – J. Słowakiewicz, Jałoszyńska – Majerczak, Łojek – E. Mamak; M. Mamak – Krzystyniak – Fryźlewicz, Cebula – Pysz – Florek oraz Kowalczyk i Bogdał. Trener Arkadiusz Pysz.

Wiatr Ludźmierz – PUKS Trzebinia 3:9 (1:6, 1:1, 1:2)
Bramki dla Wiatru: M. Ulman, Grela, Chowaniec.

Wiatr: K. Jachymiak (A. Dynda); M. Ulman – Skiba, Joanna Ulman – A. Jachymiak, P. Dynda; Panek – Podczerwińska – Grela, Justyna Ulman – Chowaniec – Truty oraz Hrapkiewicz i Banach. Trener Artur Kasperek.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama