Ci wykorzystali brak koncentracji gospodarzy i od drugiej tercji mocno się postawili. Po serii bramek zwietrzyli szansę, że można coś ugrać w siedzibie brązowego medalisty.
- W pewnym momencie było nerwowo, bo rywal doszedł nas na dwie bramki. Na szczęście wykorzystaliśmy dwie przewagi. Po 20 minutach prowadziliśmy 4:0 i łatwe prowadzenie uśpiło naszą czujność. Podeszliśmy z przekonaniem, że mecz sam się wygra, że kolejne bramki to tylko kwestia czasu, a jedyną zagadką pozostają rozmiary porażki przeciwnika. Takie rozumowanie zemściło się. Zabrakło koncentracji i mobilizacji. Siedlec bardzo dobrze zagrał, złapał wiatr w żagle i wykorzystał nasze błędy. Stać nas na lepszą grę, ale dzisiaj jej nie pokazaliśmy – powiedział grający trener Górali, Piotr Kostela.
Górale Nowy Targ – Absolwent Siedlec 9:6 (4:0, 2:2, 3:4)
Bramki dla Górali: Kostela 3, Pelczarski 2, A. Tylka, Korczak, Subik, Siaśkiewicz.
Górale: Pawlik (Komperda) – Gotkiewicz, Subik, Siaśkiewicz, Pelczarski, Kostela – Ł. Widurski, Turwoń, D. Wirurski, Smarudch, Korczak – A. Tylka, Garb, M. Tylka, Fryźlewicz.
Stefan Leśniowski
O sobotnim meczu czytaj www.sportowepodhale.pl/index.php










