09.11.2014 | Czytano: 734

Tak się gra, jak przeciwnik pozwala

Juniorki MMKS Podhale wygrały drugi turniej eliminacyjny o mistrzostwo Polski w unihokeju. Nie mają litości dla rywalek. W dwóch spotkaniach zaaplikowały im 22 gole.

Dlaczego jesteś tak bezlitosny dla przeciwniczek? – pytam trenera, Arkadiusza Pysza. – Tak się gra, jak przeciwnik pozwala – odparł. – Dziewczęta starają się wykorzystywać sytuacje strzeleckie. Grają do przodu. Trochę to niedobrze, że tak łatwo przychodzą nam zwycięstwa. Brak nam meczu na styku. Nie wiem jak dziewczyny zachowają się, gdy przyjdzie im grać trudne spotkania o stawkę.

Ludźmierz ograł Szarotkę i bardzo liczył na wygraną z MMKS-em. – Jest w naszym zasięgu – zapewniał trener Wiatru, Artur Kasperek. Ludźmierzanki starały się, momentami prowadziły wyrównaną walkę, ale… zeszły z boiska pokonane.
– MMKS jest bardziej obyty, dużo dziewcząt gra w lidze. Ma w swoim składzie zawodniczki, które robią różnicę. One robiły grę – twierdzi Artur Kasperek. – Świetnie w bramce spisywała się Młynarczyk. Wynik nie odzwierciedla tego co działo się na boisku. Mieliśmy swoje sytuacje. Przy stanie 0:1 nie wykorzystaliśmy dwóch sytuacji sam na sam. Zostaliśmy skarceni. Dziewczyny zostawiły serce. Na tym etapie mają się uczyć, nie wygrywać. Taka jest moja filozofia. Z Szarotką pierwszą tercję rozpoczęliśmy ospale, ale później pewnie pokonaliśmy rywalki. Przy lepszej skuteczności mogliśmy wygrać większą różnicą bramkową.

Szarotka nie wygrała meczu, ale boryka się z kłopotami personalnymi. MMKS zaaplikował jej dwucyfrówkę, również Wiatr okazał się poza jej zasięgiem.

- Do meczu z Podhalem dziewczęta przystąpiły jakby mało zmotywowane, a przecież wiedziały, że grają z bardzo dobrą drużyną. Lepszą od nas technicznie, ale nie dołożyły walki – mówi trener Szarotki, Lesław Ossowski. – Wysoko przegrana tercja ustawiła mecz. Kolejne tercje były lepsze w naszym wykonaniu, ale nie jestem zadowolony z występu dziewcząt. Oddały go bez walki. Z Ludźmierzem szyki pokrzyżowała nam kontuzja J. Piekarczyk. Zostało mi do dyspozycji tylko dziewięć dziewcząt, w tym trzy na obronie. Nie mieliśmy siły napędowej, bo poranne spotkanie kosztowało nas sporo sił. Mecze te pokazały, że dziewczęta muszą dużo pracować, a tymczasem z frekwencją na treningach nie jest najlepiej. Takie mecze pokazują, czy robi się postępy. Pracujemy słabo, stąd takie wyniki.

MMKS Podhale Nowy Targ – Worwa Szarotka Nowy Targ 14:4 (6:0, 5:1, 3:3)
Bramki: M. Mamak 3, Kowalczyk 3, Florek 2, Fryźlewicz 2, Pysz 2, Łojek, samobójcza – Rokicka 2, J. Piekarczyk, E. Piekarczyk.
MMKS Podhale: Młynarczyk (Niemiec) – Łojek, Florek, M. Mamak, Fryźlewicz, Kowalczyk, K. Słowakiewicz, Jałoszyńska, Krzystyniak, J. Słowakiewicz, Pysz, Cebula, Pierwoła, E. Mamak, Majerczyk. Trener Arkadiusz Pysz.
Worwa Szarotka: Pyzowska – Gruszczak, Węgrzyn, Rokicka, Dziubińska, E. Piekarczyk, J. Piekarczyk, Sulka, Jaróg, Smyksy, Szopińska. Trener Lesław Ossowski.

Wiatr Ludźmierz – Worwa Szarotka Nowy Targ 7:4 (1:1, 2:1, 4:2)
Bramki: Grela 3, Podczerwińska, Joanna Ulman, Truty, Panek – Wegrzyn, Rokicka, E. Piekarczyk, Jaróg.
Wiatr: K. Jachymiak (Dynda) – Skiba, M. Ulman, Grela, Panek, Banach – A. Jachymiak, Joanna Ulman, Justyna Ulman, Podczerwińska, Chowaniec – K. Truty. Trener Artur Kasperek.

MMKS Podhale Nowy Targ – Wiatr Ludźmierz 8:0 (3:0, 0:0, 5:0)
Bramki: Kowalczyk 3, M. Mamak 3, Pysz 2.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama