- Dlatego sportowcy powinni przykładać wielką wagę nie tyle do ogólnej masy ciała, ale przede wszystkim do masy tłuszczowej i mięśniowej. Każdy zbędny kilogram tłuszczu może bowiem zaważyć na wynikach – twierdzi szkoleniowiec „szarotek”, Marek Ziętara, który z asystentem Markiem Rączką przeprowadzili pomiary tkanki tłuszczowej u swoich zawodników. Dokonano go na przyrządzie Body Composition Analyzer. Dane to - waga, wzrost i wiek. Aparatura odczytuje BMI (Bady Mass Index), czyli stosunek tkanki tłuszczowej o mięśniowej, BMR (Basal Metabolic Rate), wskaźnik przemiany materii (ile zużywa się kcal w ciągu doby leżąc plackiem), FFM (wskaźnik masy mięśniowej organów wewnętrznych) i FBW (wskaźnik masy wody). Badaniom poddało się 22 hokeistów, a więc komplet, których mają na treningach szkoleniowcy.
Jaki jest modelowy hokeista Podhala? Idealnym sportowcem jest piłkarz Realu Madryt, Cristiano Ronaldo. Nie ma grama tłuszczu! Zmierzono mu tkankę tłuszczową i okazało się, że ma zaledwie 7% tłuszczu w swoim organizmie! Dorówna mu któryś z hokeistów spod znaku szarotki?

- Przeprowadzone badania poddamy analizie. Każda dyscyplina ma inny próg tkanki tłuszczowej. Inny pływacy, inny kulturyści, jeszcze inny zawodnicy uprawiający sztuki walki, czy piłkarze. Dla hokeistów, czyli sportu wytrzymałościowego, przedział tkanki tłuszczowej powinien się mieścić w granicach 6 - 12 %. Ci, którzy nie mieszczą się w danym przedziale, będą musieli pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Po zakończeniu cyklu przygotowawczego dokonamy pomiarów graczy i po powrocie z urlopów zobaczymy czy był to dla zawodników czas leniuchowania, czy czynnego odpoczynku. Wysoki poziom tkanki tłuszczowej obniża zarówno możliwości szybkościowe, jak i wytrzymałościowe. Każdy zbędny kilogram w postaci zapasowej tkanki tłuszczowej wpływa negatywnie na wytrzymałość, szybkość oraz moc generowaną przez zawodnika. Nadmiar tkanki tłuszczowej w organizmie w zasadzie w każdej dyscyplinie sportowej jest niepożądany, choć istnieją wyjątki. Jednocześnie należy zdawać sobie sprawę, że pewna ilość tkanki tłuszczowej jest niezbędna i nie można się jej pozbyć (3-5% całkowite masy – przy. aut.). Im więcej tłuszczu się pozbędziesz tym – będziesz szybszy, sprawniejszy, lepszy w pracy wytrzymałościowej, a mięśnie będą lepiej się prezentowały. Nawet najlepsza muskulatura przykryta warstwą tłuszczu jest bezużyteczna – tłumaczy Marek Ziętara.
Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski










