Ze względu na wcześniejsze złe warunki atmosferyczne spotkanie z boiska przy ulicy Orkana, zostało przeniesione na boisko ze sztuczną nawierzchnią Centralnego Ośrodka Sportu. Pierwsze minuty to dwie dogodne do zdobycia bramki sytuacje gości, niewykorzystane jednak w fatalnym stylu przez Rojkowicza. To zemściło się na przyjezdnych w kolejnych fragmentach spotkania. W 37 min daleka piłka od obrońców Zakopanego trafiła pod nogi Wesołowskiego, ten podbiegł kilka metrów, wpadł w pole karne i celnie przymierzył po długim rogu. Już pierwsza akcja zakopiańczyków rozegrana po wyjściu piłkarzy na drugą połowę przyniosła im drugą bramkę. Na strzał z 25 metrów zdecydował się Stępień i przy dosyć biernej postawie bramkarza Jadowniczanki zdobył gola. Chwilę jeszcze gospodarze dominowali na boisku by nagle oddać inicjatywę drużynie przyjezdnej. W 62 min, Jadowniczanka wykonywała rzut wolny, próbujący wybić piłkę zakopiański obrońca trafiła w zawodnika drużyny gości do odbitej piłki dopadł P. Rojkowicz i wpakował futbloówkę praktycznie do pustej bramki. Na szczęście zakopiańczycy w końcówce meczu opanowali sytuację i za sprawą wprowadzonego Macieja Ustupskiego uzyskali gola pieczętującego ich wygraną. Najpierw Ustupski po swoim dynamicznym rajdzie uderzył an bramkę ale golkiper Jadowniczanki sparował to uderzenie na róg. Wykonujący kornera Fabian Leniewicz zagrał na dalszy słupek a tam Ustupski strzałem z główki wpakował piłkę do siatki.

KS Zakopane – Jadowniczanka Jadowniki 3:1 (1:0)
1:0 Wesołowski 37,
2:0 Stępień 46,
2:1 Rojkowicz 62,
3:1 Ustupski 82.
Sędziował Michał Gurgul z Krakowa.
Żółte kartki: Kłosowski – Rydz.
Widzów: 100.
KSZ: Paszuda – Floryn (65 Sawina), Gubała, Leniewicz, Bachleda – Babicz (78 Witoń), Drabik, Stępień, Król – Wesołowski (62 Ustupski), Kłosowski (83 Gał)
Jadowniczanka: Kleśny – Żak, Kulig, Wójtowicz, Zuzia – Bujak (88 Kupczywilk), Rajkowicz, Rydz, Baran – Kotarba, Duda (60 Legutko)
Karkula zdobywcą zwycięskiego gola
Piłkarze Lubania Maniowy po trzech z rzędu porażkach, wygrali trudny mecz z Rylovią Rylowa i to na boisku rywala. Autorem zwycięskiego gola był Robert Karkula. Właśnie akcja zw 30 minucie spotkania zadecydowała o wyniku tego meczu. Sylwester Kurnyta wyłuskał futbolówkę w środku pole i podał do Krzysztofa Złockiego, ten celnym podaniem uruchomił Roberta Karkule, który na szybkości wpadł w pole karne i trafił do siatki.
Rylovia Rylowa – Wolski Lubań Maniowy 0:1 (0:1)
0:1 Karkula 30.
Lubań: Drąg – Grzywnowicz, Czubiak, Firek, Gołdyn – Karkula (88 K. Kurnyta), Górecki, Noworolnik, Wardęga (65 Ostachowski), Złocki – S. Kurnyta (80 Ciesielka).
Tekst Ryb










