Gdy zadaliśmy mu pytanie, roześmiał się. - Talenty są w Podhalu. Podoba mi się jeszcze zawodniczka z numerem trzynastym w Woli Zachariaszowskiej – powiedział. My dorzućmy do tego jeszcze bramkarkę z Nowego Sącza. Jak na turniej z udziałem siedmiu najlepszych drużyn województwa, to niezbyt dużo.
Trener mówiąc o Podhalu miał na myśli zespół z nowotarskiej „szóstki”, w którym występowały zawodniczki z MMKS-u. One grały pierwsze skrzypce. Podopieczne reprezentanta kraju w unihokeju Artura Kasperka zdominowały imprezę. Nie było na nie mocnych. W każdym meczu urządzały sobie bramkowe łowy. W sumie zdobyły 46 goli, tracąc tylko dwa. Przewyższały rywalki wyszkoleniem technicznym, organizacją gry. Ich akcje mogły się podobać, były składne, a niektóre gole po prostu palce lizać!

W półfinale przeciwnik ustawił czteroosobowy mur przed bramką, by zneutralizować ofensywną grę nowotarżanek i stracić jak najmniej goli. Na niewiele się to zdało. Góralki zdobyły 12 goli, nie tracąc żadnego. W finale również nie miały konkurencji. Wynik 11:1 z Trzebinią nie wymaga komentarza. Tym bardziej, iż już po pierwszej połowie na tablicy palił się rezultat 8:0. Przeciwnik honorowe trafienie zdobył 59 sekund przed końcową syreną.
Trzebinia finałową przepustkę wywalczyła dopiero w rzutach karnych, pokonując Zagorzyn, który w przekroju meczu był zespołem lepszym, ale nieskutecznym. Ten z kolei wywalczył brązowe krążki, również po rzutach karnych, zwyciężając Wolę Zachariaszowską.
- Finał powiatu nowotarskiego stał na wyższym poziomie. Ludźmierz, który był drugi, wygrałby tutaj ze wszystkimi, poza „szóstką”. Być może o medal biłyby się zespoły ze Spisza – powiedział Józef Stryczek.

Niestety tylko mistrzowie powiatu mogli wystąpić w mistrzostwach województwa, które rozegrane zostały w sali SP 6 w Nowym Targu. Zespoły przyjezdne miały ogromne braki w podstawowych elementach unihokejowej sztuki. Stąd też na boisku było sporo chaosu i przypadkowości. Martwi, że sprawność wielu dziewcząt jest tragiczna.
– To efekt komputerów. Namówić dzisiaj młodzież na zajęcie SKS-u graniczy wprost z cudem. Rodzice nie zdają sobie sprawy jak wielką krzywdę wyrządzają swoim pociechom. Za moich dziecinnych lat po łąkach goniło się za futbolówką, grało w palanta, w szczypiorniaka, dwa ognie. Młodzież była zdecydowanie zdrowsza i sprawniejsza – mówi jeden z wychowawców i trudno odmówić mu racji.
Najlepsze zawodniczki w trzech pierwszych drużynach turnieju: Karolina Niemiec (SP 6 Nowy Targ), Natalia Zych (SP 3 Trzebinia) i Anna Duda ( Zagorzyn).

Wyniki
Zagorzyn – Łękawica 2:1
Nowy Targ VI – Stara Wieś 5:1
Trzebinia III – Wola Zachariaszowska 3:2
Zagorzyn – Nowy Targ VI 0:7
Trzebinia III – Nowy Sącz II 2:0
Łękawica – Stara Wieś 2:0
Wola Zachariaszowska – Nowy Sącz II 4:0
Zagorzyn Stara Wieś 1:0
Łękawica – Nowy Targ VI 0:11
Półfinały
Nowy Targ VI – Wola Zachariaszowska 12:0
Zagorzyn – Trzebinia III 1:1 karne 0:1
O III miejsce
Zagorzyn – Wola Zachariaszowska 1:1 karne 1:0
Finał
Nowy Targ VI – Trzebinia III 11:1

SP 6 Nowy Targ: Gabriela Pysz, Karolina Niemiec, Julka Pierwoła, Wiktoria Gajewska, Paulina Słodyczka, Patrycja Sulka, Dominika Buczek, Magdalena Hobot, Aleksandra Pustelnik, Weronika Wolska. Trener Artur Kasperek.
Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski










