Spytałem go o „krótką”, bo często atakował z drugiej linii i to z świetnym skutkiem. Wczoraj, podczas pierwszego turnieju, były dwie próby takiego ataku, ale nieudane. Razem z Jackiem Bałosem przez rok przebywali w siatkarskiej Szkole Mistrzostwa Sportowego, w klubie Jastrzębie – Borynia. Trudno się dziwić, że ich zagrania były z lepszego „podręcznika”. Jeden jest atakującym, drugi przyjmującym. Wydawało mi się, że mogą czymś spektakularnym zaskoczyć widownię, stąd moje dociekania ujęte w pierwszym akapicie.
Byli największymi osobistościami drugiego turnieju o mistrzostwo ośrodka w Licealiadzie chłopców, która rozegrana została w ZSO nr 2 na Borze.

- Chłopaki posiedli dobre umiejętności techniczne i taktyczne. Ich dominację było widać na parkiecie. Brakowało im jednak wsparcia w drużynie. Gdybym miał porównać Mechanika, który wczoraj wygrał, a dzisiejszego triumfatora, to bardziej wyrównany skład ma ten pierwszy. Nie ma w nim „dziur” – twierdzi siatkarski ekspert Sportowego Podhala, Karol Majewski.
- Liceum z Boru zdominowało imprezę dzięki tym dwóm zawodnikom, chociaż pozytywnie zaskoczyło mnie Prywatne Liceum Ogólnokształcące dla Młodzieży. Postawiło gospodarzom twarde warunki i poradziło sobie gładko z najsłabszym zespołem ZSKCR.
„Wojskowi” – jak nazywa się uczniów z PLO – stawiali opór faworytowi w pierwszym secie do 14, w drugim do 17. Potem podopieczni Sławomira Kucharczyka odjeżdżali rywalowi. Niemniej w wydaniu obu zespołów było już kawałeczek dobrej siatkówki. Nie było to tylko przebijanie piłki przez siatkę, ale potężne zbicia po prostej i skosie, bloki oraz mocna i plasowana zagrywka.

- Dlaczego wasza przygoda w Jastrzębiu trwała tylko rok? – pytam.
– Daleko było od domu. Podróże zajmowały mnóstwo czasu – przekonuje Jacek Bałos.
- Mieszkaliśmy w internacie - uzupełnia Szymon Ożański. – Nie mieliśmy nic wspólnego z drużyną Jastrzębskiego Węgla, która gra w ekstraklasie, to był całkiem inny klub, inni trenerzy. Rok pobytu w takim klubie wiele nam dał. Nauczyliśmy się grać, zobaczyliśmy na czym polega prawdziwa siatkówka. Dzisiaj wiemy, że to ciężka praca, wymagająca wytrwałości i samozaparcia. To była dla nas udana przygoda. Utrzymujemy kontakty z kolegami. Cieszymy się zdobytą wiedzą.
- Umiejętności tam zdobyte, teraz staram się wykorzystywać w trzecioligowym TS Podhalański. Cieszy mnie, że Piotr Palacz, trener z bogatym doświadczeniem, wziął zespół pod swoje skrzydła. Dużo nas nauczy, chociaż zespół jest mieszanką rutyny i młodości. Średnia wieku waha się w granicach 25-26 lat. Łączy nas pasja i miłość do siatkówki. Wiele możemy poświęcić, by robić to, co się kocha – mówi Jacek Bałos. – Ja z tym klubem trenuję od czasu do czasu – włącza się Szymon.
Ich zespół awansował do finałowego turnieju o mistrzostwo powiatu, dołączając do wczorajszych szczęśliwców - ZST i I LO. Turnieje zorganizowało Powiatowe Centrum Kultury w Nowym Targu.

Wyniki
Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 2 – Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego 2:0
Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 2 – Prywatne Liceum Ogólnokształcące dla Młodzieży 2:0
Prywatne Liceum Ogólnokształcące dla Młodzieży - Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego 2:0.
Kolejność
1. Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 2: Jacek Bałos (MVP zespołu), Szymon Ożański, Dawid Lampa, Robert Gawron, Tomasz Węgrzyn, Michał Kasperek, Tomasz Bafia, Michał Gil, Dominik Bielak, Marcin Sproch. Trener Sławomir Kucharczyk.
2. Prywatne Liceum Ogólnokształcące dla Młodzieży: Miłosz Tokarczyk, Daniel Dąbrowski (MVP), Karol Worwa, Damian Świętek, Adrian Ryś, Dawid Kulak, Dawid Dąbrowski, Jakub Kuszczak. Trener Waldemar Alazak.
3. Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego: Krystian Fryźlewicz, Józef Maśnica, Filip Subik (MVP), Łukasz Harnik, Przemysław Plewa, Józef Rusnak, Szymon Mateja. Trener Karolina Chałupka.
Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski










