24.11.2013 | Czytano: 1900

Zrobili różnicę

- Na rewanżowe spotkanie dołączyli do nas zawodnicy ekstraklasowi i zrobili różnicę. Spotkanie miało zupełnie innych przebieg niż sobotnie – mówi trener Podhala, Ryszard Kaczmarczyk.

Jego juniorzy zmierzyli się z rówieśnikami z Torunia. Łączony zespół Podhala i KTH był gospodarzem tych potyczek, które tym razem rozegrane zostały w Krynicy. Z obu zwycięsko wyszli gospodarze.

- Nie byliśmy lepszym zespołem od Torunia, który wizualnie prezentował się lepiej – mówi o sobotniej konfrontacji trener Podhala, Ryszard Kaczmarczyk. – Hokeiści z grodu Kopernika przeprowadzili więcej składnych akcji, ale ja miałem w swoim zespole indywidualności, które przechyliły szalę zwycięstwa na naszą stronę. Do tego bramkarz rywalowi nie pomógł. Gole zdobywaliśmy po przechwytach krążka, stratach. Kolasa dwa razy wygrał pojedynek sam na sam, a M. Kmiecik przejechał pół lodowiska i ulokował „gumę” w siatce. Nasz bramkarz dobrze bronił, chociaż do jeden sytuacji można byłoby mieć zastrzeżenia. Przy stanie 4:3 przeciwnik grał w podwójnej przewadze przez 90 sekund i wtedy B. Kapica stanął na wysokości zadania. Po zakończeniu kar wyprowadziliśmy zabójczą kontrę. Ta bramka była bardzo ważna dla losów spotkania. Nie można nic dobrego powiedzieć o pracy arbitra Radzika. Wydaje mu się, że jest panem i władcą na tafli, a chyba tak nie powinno być. Obraża się, gdy zwróci mu się uwagę i potem złośliwie sędziuje. Rywalowi dał jedną karę, dopiero 20 sekund przez końcem meczu.

Nazajutrz do zespołu gospodarzy dojechali zawodnicy z ekstraklasy i oni zrobili różnicę. – Przewyższali rywali szybkością, dynamiką i organizacją gry – twierdzi Ryszard Kaczmarczyk. – Widać było, że to wyższa półka. Rywale próbowali walczyć, ale było widać różnicę. Wynik nie odzwierciedla naszej ogromnej przewagi. Mieliśmy w multum doskonałych sytuacji. Obstrzeliwaliśmy niemiłosiernie bramkarza chociaż nie bronił rewelacyjnie. To myśmy mieli rozregulowane celowniki. Gdyby były lepiej nastawione, to wynik byłby znacznie wyższy.

MMKS Podhale Nowy Targ/KTH Krynica – Sokoły Toruń 7:3 (3:0, 1:3, 3:0) i 9:2 (1:1, 4:1, 4:0)
Bramki dla Podhala: Kolasa 2, M. Kmiecik 2, Pustułka, Pawlikowski, Siuty (I mecz); Kolasa 2, P. Michalski 2, Siuty, Olchawski, Wojdyła, Sulka, Stypula (II mecz).

Podhale: B. Kapica – Sulka, Pribula, Kolasa, Pustułka, Szuba – Jachimczyk, Jaśkiewicz, M. Kmiecik, Siuty, Słota – Dudzik, Pawlikowski, Grebla. W drugim meczu: Sułkowski – Sulka, Pribula, Pustułka, Kolasa, Stypuła – Wojdyła, Jachimczyk, P. Michalski, Siuty, Olchawski – Szuba, Pawlikowski, Grebla. Trener Ryszard Kaczmarczyk.

Tekst Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama