25.10.2013 | Czytano: 3007

Diabeł tkwi w szczegółach(+zdjęcia)

Do Nowego Targu zjechał wielokrotny mistrz Polski, uczestnik europejskich rozgrywek pucharowych w tenisie stołowym, zespół Odra Miękinia. Obecnie gra na zapleczu ekstraligi, ale jest na najlepszej drodze, by powrócić do elity. Jeszcze w lidze nie doznał goryczy porażki.

Warto wspomnieć, iż tym klubie grali tacy zawodnicy jak Wang Zeng Yi, Bartosz Such czy Jakub Kosowski, a także wychowankowie nowotarskich Gorców – Piotr i Paweł Chudobowie. Obecnie gwiazdą zespołu jest Piotr Chodorski ( wielokrotny mistrz Polski), który w Nowym Targu był w wieku młodzika w… sanatorium na Kowańcu. Przypomniał mu o tym Józef Guzik i był bardzo zdziwiony, że ktoś go w naszym mieście pamięta. Nie oznaczało to, że zastosuje taryfę ulgową dla podopiecznych prezesa, tylko dlatego, że wtedy zorganizował mu transport na OTK. Nie dał najmniejszych szans naszym zawodnikom. Chociaż Jakub Czyszczoń urwał mu jednego seta. Przyjął to z uśmiechem na ustach i w czwartej partii rozbił nowotarżanina. – Popatrzcie jak chłopak szanuje piłkę, z byle czego nie strzela – zauważył w grze Chodorskiego Jan Sowiński. 

Nestor Wasylkowski to kolejny zawodnik, który okazał się za mocny dla górali. Porywający pojedynek stoczył z nim Tomasz Klag. W piątym secie Tomek przegrywał już 1:7, ale potrafił doprowadzić do wyrównania. Końcówka jednak była dla przeciwnika.

- Diabeł tkwi w szczegółach. O porażce Tomka zdecydowały niuanse – twierdzi trener Gorców, Tomasz Kowalczyk. –Było widać różnicę przy odbiorze serwisu i przy samym serwisie. Nestor zauważył, iż Tomek narzuca piłkę i sędzia zwrócił mu uwagę. Musiał zmienić styl, bo groziło to odebraniem punktu. Tomek zmuszony był odkręcać rotację, mniej rotacji wkładał w serwis i troszkę mu uciekał. To już druga porażka Tomka z Nestorem. Podobnie jak podczas mistrzostw Polski mecz był zacięty i ładny, lecz zwycięski dla Netsora. Jeśli dochodziło do odbioru serwisu, to wtedy gra wyglądała na równi.

Na drugim stole Odra wystawiła dwóch młodych, ale niezwykle utalentowanych chłopaków - Szymona Burka i Adriana Dugiela.

– Obaj pochodzą z miejscowości Stronie Śląskiego i są wychowankami Leszka Kawy. Gość ma rękę, wyciąga talenty. Nie wiedziałem, że są aż tak dobrzy – przyznał prezes Gorców, Józef Guzik, który liczył, iż na drugim stole jego zespół zapunktuje. Przeliczył się.

- Takiego obrońcy nie widziałem dawno. Niesamowity i w tym wieku – zachwycał się Dugielem nestor nowotarskiego tenisa, Jan Sowiński. By po chwili, po jego kapitalnym zagraniu powiedzieć: - Takiej „kosy” nie da się wyciągnąć. Kapitalnie gra.

Zawodnik niesamowicie szybki, który bronił daleko od stołu, przy samej ścianie, ale w mgnieniu oka przechodził do ataku, był zadziwiająco skuteczny zarówno z forhendu jaki backhandu.

- Obrońca, ale jakże inny styl prezentuje niż nasz defensor Marek Mozdyniewicz – zauważa Tomasz Kowalczyk. – Marek gra defensywnie i tylko przebija, a on wszystko umie. Potrafi zaatakować z forhendu i backhandu. W każdym jego zagraniu nie ma przypadku, wszystko wyuczone, wypracowane. No i nogi, pracują jak należy.

Gorce Nowy Targ - Odra KGHM Metraco Roeben Miękinia 1:9
I stół:
Tomasz Klag – Nestor Wasylkowski 2:3 (11:7, 7:11, 11:8, 9:11, 8:11)
Jakub Czyszczoń – Piotr Chodorski 1:3 (8:11, 5:11, 11:9, 3:11)
Tomasz Klag, Marek Mozdyniewicz – Nestor Wasylkowski, Piotr Chodorski 3:1 (11:6, 9:11, 12:10, 11:9)
Tomasz Klag – Piotr Chodorski 0:3 (7:11, 8:11, 5:11)
Jakub Czyszczoń – Nestor Wasylkowski 0:3 (3:11, 3:11, 5:11)
II stół:
Marek Mozdyniewicz – Szymon Burek 0:3 (7:11, 8:11, 8:11)
Mikołaj Kierski – Adrian Dugiel 0:3 (8:11, 7:11, 7:11)
Mikołaj Kierski, Jakub Czyszczoń – Szymon Burek, Adrian Dugiel 1:3 (7:11, 9:11, 11:7, 8:11)
Marek Mozdyniewicz – Adrian Dugiel 1:3 (7:11, 8:11, 12:10, 6:11)
Tomasz Klocek – Szymon Burek 1:3 (5:11, 11:9, 11:13, 9:11)

 

Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama