20.08.2013 | Czytano: 3462

Majstersztyk Wronki!

- To był majstersztyk! – powiedział szkoleniowiec Podhala, Marek Ziętara o akcji Patryka Wronki 70 sekund przed końcową syreną. Akcji, która dała pierwsze zwycięstwo „Szarotkom” w próbnych galopach przed ligą.

Marek Ziętara nie miał do dyspozycji ośmiu graczy - Tomek Rajski ( dostał wolne), Piotr Ziętara (kontuzja barku), Mateusz Wojdyła (zwichnięcie stawu skokowego), a pięciu graczy przebywa z kadrą U20 w Porubie. Filip Wielkiewicz i Dawid Olchawski zdobyli po golu w zwycięskim meczu z HC RT Torax Porubę 3:1. Katowiczanie tymczasem przypominają poligon walki o miejsce w drużynie. Mariusz Kieca skorzystał z usług aż ośmiu obcokrajowców, hokeistów zza oceanu, południowej i wschodniej granicy. Ponadto zawodników, którzy w lidze grają już kilka lat, a niektórzy ocierali się o reprezentację – Drzewiecki i Dołęga. Ta mieszanka nie pokazała nic ciekawego, a przecież walczyła o kontrakty. Górale nie muszą się wstydzić tego występu. Ba, mogą podnieść wysoko głowę. Zagrali tradycyjnie z zębem i przez większą część spotkania byli równorzędnym rywalem. Czterokrotnie obejmowali prowadzenie i prowadząc otwartą grę mieli jeszcze kilka okazji, szczególnie przy stanie 3:2, na podwyższenie prowadzenia. Trzeba też przyznać, iż gospodarze kilka razy zrobili taki kocioł pod bramką Niesłuchowskiego, że głowa boli. Wyrównującą bramkę na 3:3 zdobyli gospodarze po rykoszecie. Krążek odbił się od kija obrońcy Podhala i wpadając pod poprzeczkę kompletnie zaskoczył ostatnią instancję „Szarotek”. 

Ostatnie 5 minut było niezwykle ekscytujące. 185 sekund przed końcową syreną Drzewiecki na raty po raz pierwszy dał prowadzenie gospodarzom. Nie cieszyli się nim długo, gdyż minutę później P. Kmiecik doprowadził do wyrównania. 70 sekund przed końcem Wronka, po indywidualnej akcji, ośmieszając defensywę katowiczan i ich bramkarza, zdobył zwycięskiego gola.

- To był majstersztyk! – powiedział szkoleniowiec Podhala, Marek Ziętara o akcji Patryka Wronki, która dała zwycięstwo. – Bardzo mnie cieszy wygrana z zespołem naszpikowanym obcokrajowcami i przede wszystko graczami ogranymi w ekstraklasie. W mojej drużynie zabrakło ośmiu podstawowych zawodników, ale ci co ich zastąpili spisali się na medal. Katowiczanie posiadali optyczną przewagę, ale myśmy zagrali doskonale w obronie, agresywnie i wyprowadzaliśmy szybkie kontrataki. No i przeciągnęliśmy ten mecz na swoją stronę.

GKS Katowice – MMKS Podhale Nowy Targ 5:6 (2:2, 1:1, 2:3)
0:1 K. Kapica ( P. Kmiecik)1:30 w przewadze
1:1 Menton 9:22
1:2 Zarotyński (Bryniczka, Łabuz) 12:09
2:2 Urbańczyk 16:16 w przewadze
2:3 Bryniczka (M. Michalski) 20:40
3:3 Chmil (Sidorow) 33:38
3:4 M. Michalski (Bryniczka) 43:40
4:4 Dołęga 51:53
5:4 Drzewiecki 56:59
5:5 P. Kmiecik (Mrugała) 57:55
5:6 Wronka 58:50

GKS Katowice: Vrba (29:58 Chrapkow) – Bigos, Podsiadło, Nahunko, Frączek, Drzewiecki – Urbańczyk, Kostromitin, Dołęga, Słodczyk, Valusiak - Krokosz, Kafel, Szewczyk, Sweeney, Menton – Jaskólski, Sidorow, Szymański, Chmil. Trener Mariusz Kieca.
MMKS Podhale: Niesłuchowski – Łabuz, Mrugała, M. Michalski, Bryniczka, Zarotyński – Landowski, K. Kapica, P. Kmiecik, D. Kapica, Pustułka – Gaczoł, Tomasik, Szumal, Wronka, M. Kmiecik –Plewa. Trener Marek Ziętara.

Tekst Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama