20.05.2013 | Czytano: 1997

Rozpoczynają przygotowania do sezonu

- Przygotowujemy się pod kątem gry w ekstraklasie – mówi Marek Ziętara, który mimo otrzymania wielu ofert, pozostaje w Podhalu. – Bierzemy pod uwagę ustalenia centrali, które się już pojawiły, mówiące o możliwości wykupienia „dzikiej karty” i ligi bez spadków przez dwa sezony. Mam nadzieję, że te ustalenia nie zostaną zmienione w najbliższą sobotę przez zarząd PZHL.

Hokeiści Podhala po raz pierwszy w poniedziałek wieczorem zbiorą się na pierwszym treningu. Pracować będą na obiektach Gorców.

– Zaczynamy normalnym trybem – informuje Marek Ziętara. – Przepracujemy pełny okres przygotowawczy, nie będzie taryfy ulgowej. W pierwszym tygodniu zajęcia będą w formie zabawowej, tlenowe, by spokojnie wejść we właściwy cykl. Od przyszłego tygodnia pracować będziemy cyklem dwufazowym, przez 8 tygodni. Zakończymy okres przygotowawczy 19 lipca. Urlopy będą krótsze niż zwykle, bo już 1 sierpnia planowane jest zamrożenie tafli. W innych klubach lód będzie z końcem lipca, więc tam wcześniej rozpoczęli przygotowania.

Kibice zapewne zastanawiają się w jakim składzie rozpoczną przygotowania „Szarotki”. Czy będą jakieś wzmocnienia? A jeśli tak, to jakie?

- Na ten moment skład będzie oparty o zawodników, którzy grali w pierwszej lidze – zdradza Marek Ziętara. – Zawodnicy muszę spełnić podstawowy warunek, trenować profesjonalnie. Nie znajdą miejsca w drużynie gracze, którzy będą łączyć pracę prywatną z grą w hokeja. Oni nie będą brani pod uwagę. Najbliższe dni zdecydują kto zostanie w ekipie, a kto będzie musiał się z nią pożegnać. Szansę dostaną kolejni młodzi zawodnicy. Jakikolwiek będzie to skład, to gra z mocnymi rywalami będzie dla naszej młodzieży z korzyścią, nawet nie patrząc na wynik sportowy. Tylko w taki sposób podnosi się swoje umiejętności. Z decyzjami o transferach trzeba poczekać do ostatecznej decyzji związku. Trudno rozmawiać z obcokrajowcami, bo przecież może dojść w sobotę do nagłej rewolucji. W przypadku podtrzymania decyzji przez centralę, nie wykluczam wzmocnień. Wszyscy dobrze wiemy, że pieniądz rządzi, kto go ma, to może z łatwością zbudować dobrą drużynę. Dlatego wielu lgnie do Sosnowca, gdzie ma powstać „Dream Team”. Tym bardziej, iż nasza liga obraca się wokół 15 zawodników. Kto ich przepłaci, ten zrobi wynik. Trener zawsze robi swoje, ale nie ma zbyt dużego wpływu na kształt drużyny, bo ta uzależniona jest od budżetu klubu. Za darmo drużyny się nie zrobi. Zobaczymy po sobocie, w jakim kierunku będziemy podążali. Wierzę, że będziemy grać w ekstraklasie, dlatego zostałem w Nowym Targu, mimo wielu ofert, w tym z Sanoka. Wyzwanie będzie spore, ale ciągle powtarzam, że w Podhalu jest dużo zdolnej młodzieży i otwiera się przed nią duża szansa potwierdzenia talentu i podnoszenia swoich umiejętności. Będę powtarzał, to co w ubiegłym sezonie, mimo, iż zakończył się nie tak, jak wszyscy oczekiwaliśmy, że praca w takim klubie jak Podhale, z takimi tradycjami, to zaszczyt.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama