07.05.2013 | Czytano: 2000

Odrodzenie „Cosmosu”?

Połowa reprezentacji Polski na czele z Leszkiem Laszkiewiczem, Rafałem Dutką czy Krystianem Dziubińskim ma zagrać pod szyldem kadry Polski w bazującym w Sosnowcu klubie. Sęk w tym, że będą rywalizować w Polskiej Lidze Hokejowej, a nie w lidze oferującej wyższy poziom – podaje portal Interia.pl.


Dzisiaj w Krakowie doszło do spotkania kadrowiczów z selekcjonerami kadry - Igorem Zacharkinem i Wiaczesław Bykowem. O tym spotkaniu już dawno huczało w hokejowym świadku. Mówiło się o powołaniu nowego klubu - HC Sosnowiec - który z rosyjskim sponsorem miałby występować w EBL. Drużyna pod nazwą „Polska” nie została przez Austriaków przyjęta. Teraz ma grać w polskiej lidze.

W na przełomie lat 70 i 80- tych w Sosnowcu już był Dream Team, który często nazywany był „Cosmosem”. Wtedy pierwszy sekretarz PZPR, Edward Gierek maczał w tym palce, ściągając wszystkich najlepszych graczy. Oczywiście wtedy królowało Podhale i najbardziej ucierpiało. Teraz tym krokiem podąża Piotr Hałasik, prezes PZHL. Interia donosi, iż 13 zawodników podpisało stosowne dokumenty.

- Ja nie jestem na tej liście - mówi Krzysztof Zapała. – Jestem dogadany, ale nie było obowiązku podpisywania od ręki. Dałem sobie czas do namysłu, do poinformowania rodziny, że kolejny raz będziemy żyli poza domem. Warunki przedstawione nam odpowiadają. Zresztą każdy idzie za trenerem. Będziemy z nimi trenować. Mamy podnosić poziom. Niektórzy sceptycznie do tego podchodzą, twierdzą, że nie zrobiliśmy kroku do przodu. Jestem innego zdania. Niektóre elementy poprawiliśmy. Jest postęp. Gdybyśmy awansowali, to na pewno inna byłaby ocena. Czeka na dużo pracy, a ci trenerzy gwarantują postęp.

Czy na pewno gra w polskiej lidze podniesie poziom drużyny, nazwijmy ją umownie „Polska”? Wątpię. W poważnych ligach poziom podnosi się poprzez wyrównywanie drużyn, a nie budowę „Cosmosu”. Dlatego wiele krajów wprowadza draft, by najsłabsze kluby mogły wybierać najlepszych, perspektywicznych graczy.

Nadal nie wiadomo, co z ligą open. Podano natomiast, iż pewna firma angielska, mająca wejść na polski rynek, uzgodniła warunki i parafowała umowę na sponsorowanie reprezentacji oraz rozgrywek ligowych. Szczegóły objęte są mgła tajemnicy.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama