25.04.2013 | Czytano: 4052

Odżyły nadzieje Podhala na ekstraligę

Hokejowe środowisko z wielkim napięciem oczekiwało wyników wyjazdowego posiedzenia PZHL. Po wtorkowym spotkaniu grupy buntowników tysko – krakowskiej (pisaliśmy o nim wczoraj) w Krakowie spodziewano się burzliwych obrad. I takowe były.

Czekaliśmy, na ogłoszenie jaki będzie skład przyszłych rozgrywek. Podhale było chyba najbardziej zainteresowane wynikami obrad. Zainteresowane ligą otwarta, możliwością wykupienia „dzikiej karty”. Na te pytania nie otrzymaliśmy odpowiedzi wprost, chociaż z przebiegu spotkania, można dojść do wniosku, że koncepcja zarządu zostanie utrzymana. Podkreślono bowiem, że najważniejszym i najpilniejszym zadaniem zarządu jest dopięcie reformy na ostatni guzik. W piątek zostanie bowiem podpisany akt notarialny o powołaniu spółki Polska Hokej Liga z siedzibą w Katowicach, zaś – jak już informowaliśmy – głównym udziałowcem będzie PZHL. Będzie więc można przystąpić do działania. Regulamin i kalendarz rozgrywek ma być przedyskutowany z rosyjskimi szkoleniowcami reprezentacji kraju. Tym samym, dano do zrozumienia, że projekt buntowniczej grupy tysko – krakowskiej nie znalazł poparcia. Jest nadzieja, że Podhale, jeśli będzie dysponowało budżetem 2 mln. złotych, to zagra w ekstraklasie.

Prezes Piotr Hałasik złożył wniosek o odwołanie jednego z prowodyrów zamieszania Andrzeja Skowrońskiego z zarządu. Wniosek uzasadniał tym, iż nie wywiązywał się z swych obowiązków. To jemu bowiem zarząd zlecił przygotowanie reformy rozgrywek i tego nie zrobił. Pałeczkę po nim przejął Mariusz Wołosz. Skowroński bronił się zaświadczeniem o problemach zdrowotnych.

Ponadto prezes zobowiązany został przez zarząd, by na majowym kongresie IIHF zabiegał o organizację w naszym kraju mistrzostw świata seniorów, seniorek oraz U20.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama