Być może już w tym tygodniu – jak donosi katowicki Sport – dojdzie do rejestracji spółki z o.o. Polska Hokejowa Liga, której głównym udziałowcem będzie PZHL. Spółka będzie prowadziła od nowego sezonu zawodowe rozgrywki ligowe. Głównym i jedynym akcjonariuszem będzie związek i to on będzie ustalał warunki na jakich będzie można grać w lidze.
Najważniejsze są gwarancje finansowe klubów i każdy musi złożyć odpowiednie dokumenty. By uczestniczyć w rozgrywkach klub musi dysponować minimum 2-milionowym budżetem. – To jest gwarancja, że nie wycofa się z ligi po rozegraniu kilku spotkań – twierdzi wiceprezes związku, Mariusz Wołosz.
To tylko cześć rewolucyjnych zmian. W projekcie nie przewiduje się spadków. – Kluby muszą okrzepnąć, a to wymaga czasu – mówi Wołosz. Jeśli klub nie spełni wymogów regulaminowych wówczas zostanie relegowany z ekstraligi. Spółka będzie w posiadaniu „dzikiej karty” i jeżeli klub wyrazi ochotę gry w ekstralidze, a spełni warunki, wówczas zagra w ekstralidze.
W nowym sezonie limit obcokrajowców de facto zostanie zniesiony, chociaż limit 5 + bramkarz będzie obowiązywał. Jeśli jednak klub będzie chciał zatrudnić większą ilość obcokrajowców, wówczas będzie musiał uiścić dodatkową opłatę. Bez limitu będą mogli grać zawodnicy polskiego pochodzenia, po przedstawieniu odpowiednich dokumentów.
W projekcie jest m.in. opłacanie arbitrów z finansów spółki i zatrudnienie na play off sędziów z Czech i Słowacji oraz powołanie dodatkowego arbitra tzw. wideo. Kamery mają być umieszczone w bramkach.
Ekstraliga w nowym sezonie ma mieć tytularnego sponsora. Rozmowy ponoć się finalizują i niebawem ma być podpisana stosowana umowa.
Opr. Stefan Leśniowski










