03.03.2013 | Czytano: 2354

„Cosmos” niezdobyty

- My nie musimy, a Sanok musi. Różne cuda się zdarzały i na taki cud liczę. Jeśli nawet nie uda się, to tragedii nie będzie – mówi trener juniorów młodszych Podhala, Ryszard Kaczmarczyk.



Nie udało się. „Cosmos” nie został zdobyty. Faworytem finałowej potyczki byli gospodarze, którzy zmontowali bardzo mocny kolektyw i nie ze swoich wychowanków. Zorganizowali szkółkę, do której ściągnięto bardzo dobrych graczy z tego rocznika. Dano im dobrych trenerów i „Cosmos” - to najczęściej powtarzana nazwa sanoczan w hokejowym środowisku ( nazwa od klubu piłkarskiego Cosmos Nowy Jork, gdzie za bajeczne pieniądze grali najlepsi piłkarze świata) – nie dał się góralom.

- Chwała chłopakom za to co dokonali – twierdzi Ryszard Kaczmarczyk. - Po takich perturbacjach jakie były przed sezonem, gdzie nie miało być juniora młodszego, gdzie do turnieju finałowego wywalczyliśmy awans z barażu, to wicemistrzostwo kraju uważam za duży sukces. Dodajmy do tego wąski skład jaki miałem do dyspozycji. Nie byliśmy z Sanokiem faworytem, bo potencjał przeciwnika jest taki, że aż głowa boli. Głupia kara na początku i strata gola rozbiła nam plan. Zagraliśmy w pierwszej tercji bojaźliwie. Inni przegrywając 0:3 już poddaliby się, tymczasem chłopcy w drugiej i trzeciej tercji zaczęli się „bić”. Przy stanie 1:4 Kmiecik nie wykorzystał sytuacji sam na sam, poszła kontra i straciliśmy piątego gola. Wtedy z chłopaków „uszło powietrze”. Inna sprawa, że sędziowie puszczali jednej drużynie faule, a drugiej gwizdali. Chłopcy pokazali serce. To co pokazali w tym turnieju, to warto, by ktoś nimi się zainteresował. Chłopaki! Głowa do góry.

MMKS Podhale Nowy Targ – KH Sanok 2:6 (0:3, 1:1, 1:2)
Bramki dla Podhala: Dębowski, Sulka.
MMKS Podhale: B. Kapica – Dębowski, Sulka, Kmiecik, Wronka, Kuraś – Jaśkiewicz, Wsół, Panczakiewicz, Siuty, Jachimczyk – M. Pyszkowski, Szuba, Podlipni, W. Pyszkowski, P. Michalski. Trener Ryszard Kaczmarczyk.

Brązowy medal zdobyli hokeiści Zagłębia Sosnowiec, którzy pokonali oświęcimską Unię 3:2.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama