02.12.2012 | Czytano: 1277

Walec nas rozjechał

Chyba nikt nie miał złudzeń, że biało- czerwoni sprawią niespodziankę na inaugurację szwajcarskich mistrzostw świata w unihokeju. Natknęli się na sześciokrotnych mistrzów i dwukrotnych wicemistrzów świata, którzy są poza zasięgiem, nie tylko reprezentacji Polski. Szwedzki walec nie miał litości i nas rozjechał.

Polacy zagrali naprawdę bardzo dobrze tylko w pierwszej tercji. Liczna zebrana publiczność w hali w Bernie dopingowała Polaków, a każdą udaną akcję nagradzała gromkimi brawami. Szwedzi prowadzili grę. Co prawda w 4 minucie zdobyli gola, ale w kolejnych minutach napotkali na opór przeciwnika. Polacy, z trzynastoma nowotarżanami w składzie, mądrze się bronili, świetnie między słupkami spisywał się Pawlik. Sami też kilka razy soczyście uderzyli, sprawdzając dyspozycję szwedzkiego bramkarza. W strzałach było 12:6 na korzyść Skandynawów. 

W drugiej tercji już tak dobrze nie było. Biało – czerwoni nie ustrzegli się błędów w defensywie. Straty piłeczki, brak agresywności w defensywie, czy też brak krycia z zimną krwią wykorzystywał rywal. Rozwiązał się worek z bramkami.

W trzeciej tercji wreszcie „uszczypnęliśmy” Szwedów. Najpierw Adamczak (wybrany najlepszym zawodnikiem w polskim zespole) zamarkował podanie i niespodziewanie „wypalił”, czym zaskoczył golkipera przeciwnika. Drugie trafienie to dzieło nowotarskiego duetu. Podanie Wronki był w szwedzkim stylu i Chlebdzie postało tylko dołożyć łopatkę kija, by ażurowy przedmiot zatrzepotał w siatce. Trzeci raz szwedzki bramkarz skapitulował, po strzale z pierwszego T. Gaickiego. Biało –czerwoni grali wówczas w podwójnej przewadze i świetnie rozegrali „zamek”. Wicemistrzowie świata nie zasypiali gruszek w popiele. Przez moment zanosiło się, że wygramy odsłonę, lub przynajmniej zremisujemy, ale rywale szybko włączyli drugi bieg i nam odjechali.

Polska - Szwecja 3:14 (0:2, 0:6, 3:6)
Bramki dla Polski: Adamczak, Chlebda, T. Gaicki.

Polska: Pawlik – Dzirudzik, Mikulski, Wronka, T. Gaicki, Chlebda – Ligas, Kasperek, Adamczak, Augustyn, Kostela – Gotkiewicz, M. Gaicki, Antoniak, Lech, Hantsch – Luberda, Heyne, Ossowski. Trener Patric Johansson.

W drugim meczu naszej grupy (B) Norwegowie pokonali Węgrów 8:3.

W spotkaniach innych grup padły rozstrzygnięcia: Słowacja – Szwajcaria 4:8 (grupa A), Niemcy – Finlandia 1:10 (D), Japonia – Czechy 1:21, Łotwa – USA 8:3 ( C).

Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia flickr.com

Komentarze







reklama