27.10.2012 | Czytano: 1526

Zagrali śpiewająco

W pierwszej lidze hokejowej doszło do meczu na szczycie. Lider – Podhale Nowy Targ – z kompletem punktów wybrał się do wicelidera z Opola. Orlik bardzo dobrze rozpoczął sezon notując w ośmiu meczach sześć zwycięstw, ale Podhale to za wysokie progi. ”Szarotki” w mieście polskiej piosenki zagrały śpiewająco, mimo iż nie wystąpiły w amfiteatrze, ale nieopodal na Toropolu.

To nie była pierwsza konfrontacja pierwszych zespołów o ligowe punkty. Orlik w sezonie 2003/04 występował w ekstraklasie. Był rewelacją. Zajął wysokie szóste miejsce, ale załamanie finansowe sprawiło, iż w następnym sezonie opolanie już nie pojawili się na ekstraklasowych taflach. Podhale cztery razy potykało się z hokeistami z Opola i zawsze było górą. U siebie „Szarotki” wygrały 4:2 i 3:0, a na wyjeździe 3:0 i 5:1.

Przed meczem były obawy w podhalańskim zespole. Opolanie nawiązali współpracę z JKH Jastrzębie, w myśl której mogą korzystać z zawodników ekstraligowego klubu, którzy nie ukończyli 23 roku życia. W piątek PLH zawiesiło rozgrywki, nastał czas dla reprezentacji. Stąd też gospodarze mogli skorzystać z usług „najemników”. W opolskim zespole wykluczony był występ kontuzjowanego Macieja Romp¬kowskiego, który ma uraz dłoni. Opolanie skorzystali Patryka Koguta, ale jedna ”jaskółka” wiosny nie czyni. Nie pomogli też bracia Nalewajki i Szczurek.

„Szarotki” od pierwszego gwizdka arbitra przypuścili szturm na bramkę gospodarzy. Ostatnia instancja opolan zasypywana była gradem strzałów, ale pierwszy raz skapitulowała dopiero w 11 minucie. Potem już poszło. Akcje Podhalan mogły się podobać, miały rozmach, przeprowadzane były na dużej szybkości, krążek momentami jak po sznureczku wędrował od kija do kija.

- Dobrze weszliśmy w mecz. Zagraliśmy wreszcie skutecznie, a więc zadziałał element, który dotychczas szwankował. To mnie najbardziej cieszy. Po pierwszej tercji wygranej 4:0, w kolejnych odsłonach nie daliśmy już gospodarzom najmniejszej nadziei – powiedział trener „Szarotek”, Marek Ziętara.

Informacja spoza Opola. Krzysztof Zborowski, wychowanek nowotarskiego Podhala, który po zdobyciu z macierzystym klubem tytułu mistrza Polski w 2010 roku opuścił go. Zaczepił się na dwa sezony w Unii. Kontraktu nie przedłużył nas kolejny sezon. Nosił się z zamiarem gry w JKH, ale jastrzębianie zatrudnili golkipera zza południowej granicy, a Kamil Kosowski wrócić z testów z Lev Praga (KHL) i dla „Zbory” zabrakło miejsca. Wczoraj znalazł nowego pracodawcę. Został zawodnikiem HUKS Legii Warszawa. Stołeczny klub zgłosił już wychowanka Podhala Nowy Targ do rozgrywek I ligi.

Orlik Opole – MMKS Podhale Nowy Targ 1:8 (0:4, 0:3, 1:1)
0:1 Ištocky (D. Kapica) 11:01
0:2 Stypuła (Bryniczka) 13:42
0:3 K. Kapica (M. Michalski) 17:24 w przewadze
0:4 M. Michalski (Bryniczka) 19:52 w osłabieniu
0:5 M. Michalski (Landowski) 23:16
0:6 Zarotyński (Biela) 25:38
0:7 F. Wielkiewicz (Bryniczka) 39:59
0:8 Ištocky (Niesłuchowski) 43:06
1:8 Błażejczyk (Ł. Nalewajka, R. Nalewajka) 57:58

Orlik: Jakubowski( 40:00 Nobis) – Pawlak, Resiak, Ł. Nawelajka, R. Nalewajka, Kogut – Talaga, Błażków, Bernacki, Korzeniowski, Wacławczyk – K. Zwierz, Stopnicki, Zdrojewski, Wilusz, szczurek – Orał, M. Zwierz, Sznytala, Cwykiel, Błażejczyk. Trener Miroslav Doleżalik.
Podhale: Rajski (40:00 Niesłuchowski)– Łabuz, Mrugała, Zarotyński, Wronka, Biela– Landowski, K. Kapica, M. Michalski, Bryniczka, F. Wielkiewicz – Tomasik, Gaczoł, Bomba, D. Kapica, Ištocky – Szal, Wojdyła, R. Mielniczek, Olchawski, Stypuła. Trener Marek Ziętara.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama