16.05.2012 | Czytano: 1250

Prezydent nie daruje (+ wideo)

Największym przegranym mistrzostw świata w hokeju na lodzie jest Białoruś. Zajęła czternaste miejsce i nie zdobyła nominacji olimpijskiej, co rozwścieczyło prezydenta kraju Aleksandra Łukaszenko, wielkiego fana hokeja.

Zanosi się na kolejne trzęsienie ziemi, które – tradycyjnie – jest po każdym zakończonym czempionacie. Wódz pragnie tylko sukcesów, a wydaje się, że ma zbyt wygórowane aspiracje. Toteż zmienia trenerów jak skarpetki. Na te mistrzostwa zatrudniony został fiński szkoleniowiec Kari Heikkila, który z sukcesami prowadził drużyny klubowe w KHL. Zapewne po takim blamażu i braku olimpijskiej kwalifikacji wódz nie będzie chciał go widzieć.

„ Teraz, by dostać się do Soczi, prawdopodobnie trzeba jechać do Rygi i Kopenhagi na kwalifikacje. Druga opcja jest bardziej prawdopodobna. Haniebną porażką z reprezentacją Francji i przy wiktorii Danii z Łotyszami zostaliśmy zepchnięci na 14 miejscu w mistrzostwach - pisze białoruski „Pressbol”.

Pisze tez o skandalu z bramkarzami, a szczególnie krytykuje Andreja Mezina, który bez podania przyczyny samowolnie opuścił mistrzostwa. Do tego w meczu z Francuzami kontuzji pachwiny nabawił się Witalij Kowal. Białorusini zostali z trzecim nominalnym golkiperem.

Miłą niespodziankę sprawili swym fanom Francuzi. „Trójkolorowi” przyjeżdżali do Helsinek w roli outsidera, a tymczasem sprawili ogromną radość swoim fanom. Pokonali bezpośrednich rywali do spadku Kazachów, zwyciężyli wyżej notowaną Szwajcarię i w końcówce meczu zasmucili prezydenta Łukaszenko. W potyczce ze Słowacją stanęli przed szansą znalezienia się ósemce najlepszych drużyn świata. Słowacy, mający wysokie aspiracje i chęć gry w Soczi bez zbędnych kwalifikacji, byli w zdecydowanie lepszej sytuacji, bo wystarczyło im zdobyć punkt, by znaleźć się w ćwierćfinale. Do 51 minuty na gol odpowiadano golem. Był remis 4:4. Wtedy na ławkę kar powędrował znany z występów w Cracovii Besch i Słowacy zdobyli zwycięskiego gola. Radość komentatorów STV1, którzy wcześniej drżeli o wynik, bo – jak stwierdzili z ekspertem - grali mało zdyscyplinowanie. Po pięciu latach nasi południowi sąsiedzi znaleźli się w ósemce. Bohaterem meczu został Branko Radivojevič, zdobywca dwóch goli, w tym zwycięskiego i asysty.

– Francuzi grali bez obciążanie psychicznego. Oni nie mieli nic do stracenia, a my graliśmy ze związanymi rekami. Cieszymy się, że pokonaliśmy trudnego rywala i zyskaliśmy kwalifikację olimpijską – powiedział.

- Spotkanie było trudne nie tylko pod względem fizycznym, ale także psychicznym. Gra szła o wszystko, a Francuzi nie pozwalali nam złapać oddech. Starali się agresywnie grać w naszej tercji, byli nieprzyjemny przeciwnikiem. Nie przypuszczaliśmy, prowadząc 2:0, że zdołają się podnieść. Atakowali w naszej tercji i zmuszali do błędów. Hokej jest grą błędów, na szczęście myśmy zrobili o jeden mniej i jesteśmy szczęśliwi. Mecz za nami i cieszymy się, że spełniliśmy dwa cele, które postawiliśmy sobie przed czempionatem – powiedział Zdeno Chara.

Pierwsza cześć mistrzostw dobiegła końca. Rosjanie nie mieli w niej sobie równych. Nie stracili punktu! Są silnie, ale będą jeszcze silniejsi. Wczoraj wylądował samolot ze Stanów Zjednoczonych i wysiadło z niego dwóch gwiazdorów NHL, dwóch Aleksandrów z Washington Capitals – Owieczkin i Siomin. Pół godziny po przyjeździe, jak przystało na profesjonalistów, pojawili się na treningu.

Dla Rosjan w poprzednim czempionacie zabrakło miejsca na „pudle”, zajeli czwarte miejsce. Dlatego nastąpiła zmiana na stanowisku selekcjonera, Wiaczesława Bykowa zastąpił Zinietula Bilaletdinow.

W czwartek rozpoczyna się najciekawsza faza turnieju. Teraz nie można pozwolić sobie na chwile słabości, bo przegrywający będzie pakował walizki i wracał do domu. W ćwierćfinale zmierzą się: Rosja z Norwegią (14.15) i Szwecja z Czechami (20.45) w Sztokholmie oraz Kanada ze Słowacją (12) i USA z Finlandią (17.30) w Helsinkach.

Bezposerdni awans do igrzysk olimpijskich w Soczi zapewniło sobie dziewiec ekip. Orpócz gospodarza Rosji za dwa lata w Soczi wystąpią: Finlandia, Szweckja, Kanada, Czechy, USA, Norwegia, Słowacja, Szwajcaria oraz trzy ekipy, które systemem dwurundowym poznamy 11 lutego 2013 roku. Czy znajdzie się w tym gronie reprezentacja Polski? Biało –czerwoni rozpoczynają bój o igrzyska już w listopadzie br. rundą wstępną, w której zagrają z Ukrainą, Estonią i Hiszpanią lub kwalifikator. W przypadku przejścia pierwszej przeszkody nasza drużyna narodowa od 7 lutego 2013 zagrałby z 11, 14 i 17 drużyną światowego rankingu.

Kanada – Białoruś 5:1 (1:1, 3:0, 1:0)
1:0 O’Reilly ( Ladd, Keith ) 2:14
1:1 S. Kostycin ( Kowryszin, A. Kostycin ) 14:25
2:1 Perry ( Getzlaf, Keith ) 29:10 w przewadze
3:1 Getzlaf ( Kane, Perry ) 32:46
4:1 Nugent Hopkins ( Tavares, Sharp ) 34:11 w przewadze
5:1 O’Reilly ( Ladd ) 48:12

Kanada: Ward - Bouwmeester, Keith, Skinner, Tavares, Eberle - Methot, Phaneuf, Getzlaf, Perry, Kane - Quincey, Russell, Nugent Hopkins, Sharp, Benn – Schenn, Ladd, Burrows, Purcell, O’Reilly. Trener Brent Sutter.
Białoruś: Milczakow– Denisow, Korobow, Ugarow, Kaljużnyj, Grabowskij – Goroszko, Kostjuczjonok, S. Kostycin, A. Kostycin, Kowyrszin – Stasenko, Czernaok, Kolcow, Meleszko, Stas – Graborenko, Michajłow, Drozd, Kitarow. Trener Kari Heikkila.


Norwegia – Dania 6:2 (0:0, 5:0, 1:2)
1:0 Spets ( Ask, M. Olimb ) 26:12 z dodatkowym napastnikiem podczas sygnalizowania kary
2:0 Ask ( K. A. Olimb, Martinsen ) 27:29
3:0 Skröder ( Thoresen ) 35:35
4:0 Holös ( Thoresen, M. Hansen ) 37:53 w przewadze
5:0 Thoresen ( Martinsen, Holös ) 39:39 w przewadze
5:1 Madsen ( Hersby ) 43:03
5:2 Poulsen ( Larsen ) 47:50
6:2 Trygg ( Thoresen ) 55:39

Norwegia: Haugen - Trygg, Tollefsen, M. Hansen, Skröder, Thoresen - Holös, Bonsaksen, Spets, Bastiansen, M. Olimb - Kaunismäki, Solberg, Röymark, Forsberg, Rosseli Olsen - Lokken Östli, Ask, Martinsen, K. A. Olimb – Kristiansen. Trener Roy Jahansen.
Dania: Andersen - Larsen, Lassen, J. Hansen, F. Nielsen, Eller - Bodker, D. Nielsen, Jesper Jensen II, Green, Starkow, Hardt - Hersby, K. Jensen, Madsen, Jakobsen, Jesper Jensen I – Eskesen, Storm, Moller, Poulsen. Trener Per Backman.


Słowacja – Francja 5:4 (2:2, 1:1, 2:1)
1:0 Bartovič ( Bližňak ) 2:36
2:0 Kopecky ( Radivojevič ) 6:50
2:1 Treille ( Rouleau, Desrosiers ) 7:11
2:2 T. DaCosta 15:00
3:2 Handzuš (Chara) 35:26 w przewadze
3:3 Fleury (Meunier) 39:21
4:3 Radivojevič 40:39
4:4 Roussel (S. DaCosta) 45:17
5:4 Radivojevič (Sekera) 50:27 w przewadze

Słowacja: Laco – Baranka, Sekera, Handzuš, Kopecky, Rodivojevič – Sersen, Chara, Šatan, L. Hudaček, Surovy – Starosta, Vydareny, Mikuš, Tatar, Miklik – Hovorka, Bližňak, Bartovič, Haščak. Trener Vladimir Vujtek,
Francja: Huet – Bachet, Hecquefeuille, Y. Treille, Meunier, Desrosiers – Amar, Rouleau, S. DaCosta, Lamperier, Bellemare – Auvitu, Besch, Henderson, Bartrand, Roussel – Manavian, Moisand, Fleury, Raux, T. DaCosta. Trener David Henderson.


Czechy – Niemcy 8:1 (3:1, 3:0, 2:0)
1:0 Hemsky ( Prucha ) 1:58
1:1 Greilinger ( Schubert, Ullmann ) 7:36 w przewadze
2:1 Krajiček ( Vondrka, Novotny ) 10:34
3:1 Erat ( Nakladal, Krejči ) 16:05 w przewadze
4:1 Koukal ( Krajiček, Časlava ) 25:01 w przewadze
5:1 Krejči ( Tenkrat ) 29:55 w osłabieniu
6:1 Novotny ( Petružalek ) 34:22
7:1 Koukal ( Hemsky, Prucha ) 44:34 w przewadze
8:1 Blatak ( Krejči, Plekanec ) 46:42 w przewadze

Czechy: Štěpanek (50:56 Mrazek) – Blatak, Nakladal, Michalek, Erat, Plekanec –Krejčík, Časlava, Krejči, Tenkrat, Frolik – Mojžiš, Krajiček, Koukal, Prucha, Hemsky –Němec, Novotny, Vondrka, Petružalek. Trener Alois Hadamčik.
Niemcy: Endras – Reul, N. Goc, Kink, Tripp, M. Goc – Krueger, Ondruschka, Hospelt, Greilinger, Furchner – Fischer, Schubert, Kaufmann, Barta, Pietta – Lavalee, Akdag, Reimer, Ullmann, Gogulla. Trener Jakob Kolliker.


USA – Szwajcaria 5:2 (0:0, 2:1, 3:1)
0:1 Rüthemann ( Brunner, Romy ) 20:21
1:1 Ryan ( Pacioretty, Fowler ) 22:39
2:1 Fowler ( Štastny ) 36:52
3:1 Štastny ( Ryan, Pacioretty ) 45:23 w przewadze
4:1 Goligoski ( Abdelkader ) 46:04
4:2 Traschler (Plüss, Josi) 54:43
5:2 Petry ( Štastny ) 54:53

USA: Howard - Johnson, Fowler, Atkinson, Štastny, Pacioretty -Goligoski, Faulk, Ryan, Okposo, Smith - Petry, Butler, Abdelkader, Brown, Palmieri - Braun, Crabb, Slater, Dwyer, Thompson. Trener Scott Gordon.
Szwajcaria: Berra - du Bois, Josi, Rüthemann, Romy, Brunner -Blindenbacher, Streit, Ambühl, Wick, Monnet - Sbisa, Furrer, Plüss, Traschler, Hollenstein - Seger, von Gunten, Bieber. Trener Sean Simpson.


Szwecja – Łotwa 4:0 (2:0, 1:0, 1:0)
1:0 Eriksson ( Zetterberg, Franzen ) 4:39
2:0 Silfverberg ( Karlsson, Backstorm 14:40 w przewadze
3:0 Zetterberg ( Alfredsson ) 33:45 w przewadze
4:0 Eriksson ( Zetterberg, Karlsson ) 52:18 w przewadze

Szwecja: Fasth – N. Kronwall, Hedman, Alfredsson, Backstrom, Hornqvist - Hjalmarsson, Karlsson, Eriksson, Zetterberg, Franzen – S. Kronwall, Brodin, Staslberg, Krüger, Landeskog - Larson, Järnkrok, Person, Silfverberg. Trener Par Marts.
Łotwa: Jucers - Galvins, K. Redlihs, Sprukts, Kenins, Indrasis - Bartulis, Cibulskis, Dzerins, Daugavins, M. Redlihs - Sotnieks, Pujacs, Sirokovs, CIpulis, Meija - Lavins, Andersons, Saulietis, Stals, Jass. Trener Ted Nolan.

Grupa H

LP
DRUŻYNA
MECZE
PUNKTY
BRAMKI
1
Kanada
7
19
35-15
2
USA
7
16
32-17
3
Finlandia
7
15
21-14
4
Słowacja
7
15
21-13
5
Francja
7
9
21-32
6
Szwajcaria
7
6
16-21
7
Białoruś
7
3
11-23
8
Kazachstan
7
1
11-23

Grupa S

LP
DRUŻYNA
MECZE
PUNKTY
BRAMKI
1
Rosja
7
21
27-8
2
Szwecja
7
18
29-15
3
Czechy
7
14
24-11
4
Norwegia
7
13
33-19
5
Łotwa
7
6
11-19
6
Niemcy
7
6
14-31
7
Dania
7
4
13-23
8
Włochy
7
2
6-31

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama