27.03.2012 | Czytano: 1088

Staroświeccy oldboje

- Jesteśmy zawiedzeni. Skład mieliśmy wzmocniony i liczyliśmy na medal – mówi wiceprezes Old Boys Podhale, Jacek Kubowicz. Zespół „starszych panów” wrócił z mistrzostw Polski bez medalu. „Brąz” przegrał w rzutach karnych z Tychami.

- Dlaczego? Bo nie wykorzystaliśmy karnego, bo nie wygraliśmy kluczowego meczu z Sanokiem, bo nie wykorzystaliśmy mnóstwa dobrych sytuacji w meczach – podaje przyczyny porażki Jacek Kubowicz. – Naszym najmocniejszym punktem byli bramkarze i obrońcy. Straciliśmy tylko siedem goli w pięciu meczach. Najsłabszym ogniwem był atak. Co prawda strzelił 16 goli, a więc więcej niż trzy gole na mecz, ale bilans bramkowy podreperował na sosnowiczanach i Bytomiu. Na zero zakończył ważny mecz z Sanokiem. Mistrzostwa oldbojów stają się coraz bardziej profesjonalne. Zespoły przyjeżdżają świetnie przygotowane, z długą ławką. To nie są już przelewki. Sanok posiłkował się zawodnikami z Krynicy w wieku 35-40 lat. U nas zabrakło R. Szopińskiego i Ł. Gila. Wróciliśmy w dwoma indywidualnymi nagrodami. Tadeusz Puławski wybrany został najlepszym obrońcą, a Tomasz Jękner najlepszym napastnikiem mistrzostw.

Górale na dyrektoriacie zamierzali zgłosić poprawki do regulaminu, głównie chodziło o rozstawienie drużyn przed kolejnymi mistrzostwami. - Dyrektoriat odrzucił naszą propozycję podziału na grupy według klucza na podstawie osiągniętych wyników w poprzednich mistrzostwach – mówi Jacek Kubowicz. – Dalej będzie decydował ślepy los. Odrzucono także projekt punktowania meczu – 3 -2-1-0. Niektórzy oldboje są niereformowalni i staroświeccy. Wolą pozostać przy tradycji sprzed 30 lat.

W przyszłym roku nie będzie też mistrzostw Polski w Nowym Targu. Był taki zamiar, by zostały rozegrane w 80 –lecie powstania Podhala. – Swojej kandydatury nie zgłaszaliśmy, bo konsorcjum jest zainteresowane remontem hali i nie chcieliśmy ryzykować. Głupio wyszłoby, gdybyśmy przyjmowali gości na placu budowy. Dyrektoriat przyznał czempionat bytomianom. Byliśmy zszokowani decyzją, bo wiemy jak prezentuje się obiekt i jego zaplecze w tym mieście. Nie byłby w stanie przyjąć dziesięciu drużyn. Organizatorzy zapewniają jednak, że wszystko będzie OK, bo planowany jest generalny remont obiektu.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama