Ten punkt wywalczyła w pierwszym meczu z Olimpia Łochów. Jeszcze na 19 sekund przed końcem meczu nowotarżanie mieli komplet punktów, ale Miszczuk zdołał doprowadzić do dogrywki. W niej nie padło rozstrzygniecie, a karne lepiej wykonywali rywale. Nowotarżanie po dwóch tercjach prowadzili 6:3, ale zabrakło im sił i w trzeciej tercji dali się zepchnąć do defensywy.
Górale w pierwszym dniu trafili na najgroźniejszego rywala w grupie i do tego gospodarza imprezy. Ściany jednak nie pomogły, gdyż podopieczni Piotra Kosteli zagrali wyśmienite spotkanie.
- To był nasz najlepszy wstęp - mówi Piotr Kostela. – Przystąpiliśmy do niego bardzo skoncentrowani. Już w 20 sekundzie objęliśmy prowadzenie, a gdy jeszcze wykorzystaliśmy karnego zaczęliśmy kontrolować wydarzenia na boisku. Gospodarze nastawili się na destrukcję i kontrataki. Mieli w swych szeregach Sienko, który zdobył pięć goli, ale nieprzeciętny talent, którego trudno było zatrzymać. Graliśmy cierpliwie, rozgrywaliśmy piłeczkę po obwodzie, dużo strzelaliśmy. Wronka przeciągnął wynik.
W drugim dniu doszło do góralskich derbów i już w pierwszej tercji mistrzowie zadali potężne ciosy, po których rywal już się nie zdołał podnieść. – Świetnie zaczęliśmy – mówi trener Górali. – Szarotka cofnęła się głęboko do defensywy, ale my znaleźliśmy na nią sposób. Swoją dobrą grę udokumentowaliśmy bramkami. Mogliśmy wyżej wygrać, ale w kolejnych odsłonach szwankowała skuteczność. Mieliśmy już zapewniony awans przed meczem z Olimpią. Trudno było o koncentrację, tym bardziej, iż potyczka rozgrywała się we wczesnych godzinach porannych. Bawiliśmy się z rywalem, przetrzymywaliśmy piłeczkę, mało strzelaliśmy. Dopiero od połowy meczu zagraliśmy tak, jak powinniśmy. Oddawaliśmy dużo strzałów i od razu zaczęły padać gola. Udany dla nas turniej. Chłopcy zrobili duże postępy, jeśli chodzi o realizację założeń taktycznych.
Szarotka miała jeszcze szanse wywalczenia awansu do finału, ale musiała pokonać gospodarzy imprezy. Ta sztuka się niestety nie udała. Gospodarze już w pierwszych dwóch tercjach pozbawili ich złudzeń. Panowie do roboty, bo Górale wam uciekają.
Worwa Szarotka Nowy Targ – Olimpia Łochów 8:9 (3:3, 3:0, 2:5, 0:0) po karnych.
Bramki dla Szarotki: Tomalak 3, Guzik 2, Ryś, Wątorek, Leśniak.
Szarotka: Tylecki, D. Korwel, M. Korwel, Frysztak, Guzik, Kowalczuk, Lęsniak, T. Ligas, Lubarda, Ryś, Tomalak, Wątorek. Trener Jarosław Lech.
Madex Górale Nowy Targ – MUKS Zielonka 9:5 (4:2, 4:2, 1:1)
Bramki dla Górali: Wronka 3, Turwoń, Subik, Tynus, Michalski, Krugiołka, Polaczek.
Madex Górale: P. Brzana – Subik, Widurski, Wronka, Michalski, Krugiołka – Dzioboń, Turwoń, Polaczek, Fryźlewicz, Tynus – Wojslawski, Bryniarski. Trener Piotr Kostela.
Worwa Szarotka Nowy Targ – Madex Górale 4:9 (3:6, 0:1, 1:2)
Bramki: Lubarda 2, Guzik, Tomalak – Michalski 3, Tynus 2, Widurski 2, Subik, Fryźlewicz.
Madex Górale Nowy Targ – Olimpia Łochów 8:2 (1;1, 3:0, 4:1)
Bramki dla Górali: Krugiołka 2, Tynus 2, Turwoń 2, Subik, Wronka.
Worwa Szarotka Nowy Targ – MUKS Zielonka 5:8 (1:2, 1:4, 3:2)
Bramki dla Szarotki: Wątorek, Rys, Luberda, D. Korwel.
Stefan Leśniowski










