Szarotka już dwa tygodnie temu zapewniła sobie udział w rozgrywce o złoto, dwukrotnie pokonując Pioniera Tychy. Obrońcy tytułu kropkę nad „i” postawili w sobotę w Zielonce.
Nowotarżanie rozpoczęli mocnym akcentem, bo już w 35 sekundzie kapitan, Piotr Kostela dał prowadzenie zespołowi. Radość nie trwała długo, gdyż 48 sekund później Antoniak doprowadził do wyrównania. Na niewiele się to zdało, bo przyjezdni złapali cug. Atak za atakiem sunął na bramkę gospodarzy. Bramkarz zwijał się jak w ukropie, ale nie był w stanie zatrzymać czterech strzałów. W 14 minucie Górale prowadzili już 5:1 i…Chyba byli przekonani, iż mecz jest rozstrzygnięty, gdyż nie nacierali już z taką siłą. Przestój wykorzystał rywal, który 11 sekund przed końcem odsłony zdobył gola do szatni.
- Ten gol podziałał mobilizująco na miejscowych, którzy w drugiej tercji prezentowali się znacznie lepiej – mówi kapitan Górali, Piotr Kostela. - Udało im się złapać z nami kontakt na 5:4. Na szczęście w końcówce odsłony gol Firka dał nam trochę spokoju. Gospodarze postawili nam się w tej części gry. W trzeciej tercji świetnie zagraliśmy w obronie. Kluczem do zwycięstwa był gol zdobyty przez Wronkę w przewadze. Po rozklepaniu przeciwnika ulokował ażurowy przedmiot w pustej bramce. Ta bramka odebrała gospodarzom ochotę do gry i do końca kontrolowaliśmy wydarzenia na parkiecie. Teraz z niecierpliwością oczekujemy na finałowe pojedynki.
MUKS Zielonka – Madex Górale Nowy Targ 6:9 (2:5, 2:1, 2:3)
Bramki dla Górali: Kostela 2, Wronka 2, Podraza, Sąder, Gotkiewicz, Firek, Mirek.
Madex Górale: Pawlik – Subik, Gotkiewicz, Kostela, Podraza, Wronka – Mirek, Cholewa, Bełtowski, Żuk, Bisaga – Sąder, Siaśkiewicz, Firek.
Stefan Leśniowski










