Przeciwnik Podhala był z najwyższej półki. Zespół, który w ostatnich latach zdominował ligę. Etatowy mistrz kraju. Sezon zasadniczy zakończył bez porażki. Był murowanym faworytem w potyczce, tym bardziej, iż podopieczne Arkadiusza Pysza i Jacka Michalskiego grały w kratkę cały sezonie.
Wszystko to potwierdziło się w pierwszej półfinałowej potyczce. Gra nowotarżanek falowała, tak jak w całym sezonie. Nie można im odmówić ambicji, serca, ale zabrakło umiejętności. W decydujących momentach brakowało im błysku i opanowania. Nerwowość sprawiała, iż piłeczka nie chciała jej słuchać, skakała, płatała różne figle. Trudno było ją precyzyjnie uderzyć i z łatwością padała łupem bramkarki. Skuteczność w sezonie regularnym też nie była mocną stroną Podhalanek, co potwierdziło się także w sobotę. Góralki miały swoje szanse na zdobycia gola, ale gdy rozbrzmiała końcowa syrena, na tablicy pod ich nazwą widniało zero.
Gdańszczanki były zespołem lepiej poukładanym, z ogromną precyzją realizowały założenia taktyczne. Dyscyplina taktyczna to klucz to sukcesu. Przybyszki znad morza, ograne w międzynarodowych zawodach najwyższej rangi (Klubowy Puchar Europy) zdawały sobie sprawę, że trzeba zneutralizować żywiołową grę góralek. Spokojnie rozbijały ataki gospodyń, a w ofensywnie były niezwykle niebezpieczne. Pod bramkami nie miały skrupułów. Były agresywne, świetnie czyściły swoje przedpole, a po drugiej stronie nie kombinowały, tylko prostymi środkami starały się pokonać bramkarkę przeciwnika. Każda ich akcja śmierdziała golem. Sytuacje, które miały wykorzystały z zimną krwią.
MMKS Podhale – Energa Osowa Gdańsk 0:4 (0:1, 0:1, 0:2)
Stan rywalizacja play off do dwóch zwycięstw: 0:1.
Podhale: Guzik – M. Bryniarska, Dębska, Piekarczyk, Siuta, Krzystyniak – Lech, Grynia, Fuła, Skiba, Podlipni – Timek, Florek, Florczak, Mamak. Trenerzy: Arkadiusz Pysz i Jacek Michalski.
O miejsca 5-8
Szarotka w seniorkach gra juniorkami, które w ubiegłym roku sięgnęły po mistrzostwo kraju w swojej kategorii wiekowej. To nagroda za ten sukces. Nowotarżanki nie zdołały załapać się do wielkiej czwórki i przyszło im zmagać się o miejsca 5-8. W pierwszym meczu gościły unihokeistki z Trzebiatowa.
Początek spotkania należał do przyjezdnych, które objęły prowadzenie 2:0 zdobywając gole po grubych błędach góralek. Pierwszą podczas złej zmiany, drugą z kontrataku. Przyjezdne miały jeszcze sytuacje, w tym jedną do pustej bramki z metra. Gospodynie również miały swoje okazje, ale nie potrafiły pokonać dobrze interweniującą bramkarkę, reprezentantkę kraju juniorek.
– Chcieliśmy grać poukładany unihokej, a rywalki prostymi środkami dążyły do celu. W dodatku błędami pomogliśmy im zdobyć dwa gole – powiedział zastępujący Lesława Ossowskiego na trenerskim mostku, Ryszard Kaczmarczyk.
W przerwie musiało dojść do ostrej wymiany zdań, bo góralki przeszły ogromną metamorfozę. Zagrały super, z zębem, szybko, kombinacyjnie w ataku, bezbłędnie w obronie. Cały czas nacierały, grając piłeczką do przodu. Ani razu nie wycofały jej do tyłu. Trzy, z czterech goli, padły po akcjach godnych kamer filmowych. Szybkie rozegranie piłeczki zza bramki, albo z kontry na środek i strzał z pierwszego. Tylko pierwsza bramka była po rykoszecie. Po podaniu zza bramki piłeczka odbiła się od nogi jeden z trzebinianek i zaskoczyła zdezorientowaną bramkarkę. Sytuacji gospodynie miały jeszcze tyle, że gdyby wpadło drugie tyle goli, to przeciwniczki nie mogłyby narzekać. Świetnie spisywała się bramkarska, ale także miała dużo szczęści, bo słupki przychodziły jej w sukurs.
- Wiele spotkań oglądałem tych dziewczyn, ale tak dobrze grających jeszcze ich nie widziałem – przyznał Ryszard Kaczmarczyk. – Nasza dominacja trwała do połowy trzeciej tercji. Z multum sytuacji wykorzystaliśmy tylko jedną. Przy kolejnej złej zmianie przyjezdne zdobyły gola i miały jeszcze 2-3 sytuacje, ale na przeszkodzie stanęła świetnie broniąca M. Zapała.
Worwa Szarotka Nowy Targ – Jedynka Trzebiatów 5:3 (0:2, 4:0, 1:1)
Bramki dla nowotarżanek: Bujak 2. E. Burdyn 2, samobójcza.
Worwa Szarotka: M. Zapała – Chlebda, Sąder, Kubowicz, E. Burdyn, Chowaniec – R. Zapała, Leśniak, Anna Burdyn, Bujak, Kaczmarczyk. Trener Ryszard Kaczmarczyk.
Stefan Leśniowski










