W sobotę już po pierwszych minutach było widać, że nowotarskie zespoły przewyższają rywali, co najmniej o dwie klasy. Gdyby tylko przez 60 minut grali na „maksa”, z pełną koncentracją, to wynik byłby znacznie wyższy. Przeciwnicy mieli szczęście, że wysokie prowadzenie nie wyzwalało w miejscowych chęci bicia bramkowych rekordów. W chwilach samozadowolenia pozwalali nawet na chwile uciechy przyjezdnym. Szczególnie mistrz Polski chciał Grzesia „przytulić” i zrobił mu wcześniejszego Mikołaja. Sprezentował mu gole w trzecich tercjach.
- Zadowoleni jesteśmy z dwóch tercji. Graliśmy mądrze, wysoko i stwarzaliśmy mnóstwo sytuacji podbramkowych. Do skuteczności też nie można mieć zastrzeżeń. W trzeciej odsłonie popełnialiśmy dużo prostych błędów, łapaliśmy głupie kary i to popsuło obraz meczu – mówił po sobotniej potyczce kapitan Górali, Piotr Kostela.
Nazajutrz już w 8 sekundzie mistrzowie zdobyli gola. – Wymarzony początek – mówi Piotr Kostela. – Poszliśmy za ciosem i w pierwszej odsłonie, po składnych akcjach, zdobywaliśmy gole. Niestety w drugiej tercji zagraliśmy nonszalancko, zlekceważyliśmy rywala i ten zasłużenie wygrał drugą fazę meczu. W pewnym momencie mecz zrobił się na styku, ale sprężyliśmy się i pewnie wygraliśmy. Niemniej styl, w jakim tego dokonaliśmy, pozostawia wiele do życzenia. Tym bardziej, iż niebawem czekają nas derby.
Szarotka w Andrzejki nie rozbiła prezentów, chociaż próbowała w 45 minucie, ale tyszanie nie chcieli go przyjąć. Kozic nie wykorzystał karnego. Nowotarżanie też mieli karnego w 12 minucie i Kulesza również nie zamienił go na bramkę.
- Wiele wysiłku nas ten mecz nie kosztował – mówi kapitan Szarotki, Lesław Ossowski. – Goście cały czas się bronili. Tylko kilka razy gościli na naszej połowie. Cieszy nas, że skończyliśmy mecz na zero z tyłu.
Wysoka wygrana chyba uśpiła wielokrotnych mistrzów Polski, którzy pokpili sprawę. Chyba, że Andrzejki im zaszkodziły. Do 56 minuty zanosiło się na niespodziankę sporego kalibru. Tyszanie prowadzili 4:3, wcześniej już 3:1. Tego trzeciego gola zdobyli...nowotarżanie, a dokładnie Wojtak, który zaskoczył swojego golkipera. Do końca drugiej odsłony wielokrotni mistrzowie Polski zdołali doprowadzić do wyrównania. Wydawało się, że sytuacja jest opanowana i gospodarze w ostatniej tercji rozjadą rywala. Tymczasem tych, którzy tak myśleli, spotkał zawód. Tyszanie objęli prowadzenie, które zmusiło Szarotkę do wzięcia czasu w 55 minucie. Ustawiono grę i szybko P. Ligas doprowadził do wyrównania. Zwycięskiego gola dla nowotarżan zdobył 127 sekund przed końcem Ossowski.
- Bardzo słabo zagraliśmy – mówi kapitan Szarotki, Lesław Ossowski. – Co prawda cały czas graliśmy w tercji rywala, oddawaliśmy mnóstwo strzałów, ale statyczna gra powodowała, że rywal wszystko blokował, często bardzo ofiarnie rzucał się na piłeczkę, przyjmując ją na ciało. Tyszanie bronili bardzo blisko bramki. My z upływem czasu graliśmy nerwowo. Zdołaliśmy przeciągnąć ten mecz na swoją stronę, ale taka wygrana nie cieszy. Nic dobrego nie pokazaliśmy.
Madex Górale Nowy Targ – Grześ Hrubieszów 14:4 (6:1, 6:1, 2:2) i 11:6 (5:2, 0:1, 6:3)
Bramki dla Górali: Kostela 3, Firek 3, Wronka 2, Żuk 2, Gotkiewicz, Bełtowski, Siaśkiewicz, Sąder (I mecz); Kostela 3, Żuk 3, Sąder 2, Krugiołka, Bełtowski, Cholewa, Barszczewski (II mecz).
Madex Górale: Pawlik – Gotkiewicz, Subik, Kostela, Wronka, Żuk – Garb, Barszczewski, Bełtowski, Mirek, Krugiołka – Cholewa, Firek, Sąder, Siaśkiewicz. W drugim meczu nie grali: Garb i Wronka; w bramce stał P. Brzana.
Worwa Szarotka Nowy Targ – Pionier Tychy 15:0 (4:0, 3:0, 8:0) i 5:4 (1:2, 2:1, 2:1)
Bramki dla Szarotki: Lech 2, Ryś 2, Kulesza 2, P. Ligas 2, Bocheński 2, Ossowski 2, Starmach, M. Korwel, Luberda (I mecz); P. Ligas 2, Ossowski 2, Bocheński (II mecz).
Worwa Szarotka: Tylecki – Lech, P. Ligas, Ossowski, Augustyn, Lipkowski – Wojtak, M. Korwel, Bocheński, Kulesza, Starmach – Ryś, Luberda, Leśniak, D. Korwel. W drugim meczu nie zagrali: Leśniak, Ryś, Luberda i D. Korwel. Wystąpili: Tomalak, Frysztak i Kowalczuk.
|
LP
|
DRUŻYNA
|
MECZE
|
PUNKTY
|
BRAMKI
|
|---|---|---|---|---|
|
1
|
Worwa Szarotka |
10
|
28
|
92-37
|
|
2
|
Madex Górale |
10
|
26
|
108-43
|
|
3
|
Grześ |
10
|
6
|
49-104
|
|
4
|
Pionier |
10
|
0
|
25-90
|
Stefan Leśniowski










