09.10.2011 | Czytano: 1189

Piąte miejsce Górali w PE

Dobiegł końca finałowy turniej o Puchar Europy rozgrywany w Rakoniewicach. Mistrz Polski – Madex Górale Nowy Targ – w ostatnim meczu pokonał hiszpański zespół CUF Leganes 5:3 i sklasyfikowany został na piątym miejscu.


Polacy rozpoczęli źle. W 49 sekundzie fatalny błąd kosztował ich uratę gola. Hiszpanie, którzy w swoim składzie mieli czterech szwedzkich zawodników, dość dobrze sobie poczynali. Świetnie bronili i wyprowadzali groźne ataki. Niemniej i oni nie byli bezbłędni. W 4 minucie ich kiks wykorzystał Firek. Radość z wyrównania nie trwała drugo, gdyż Lopez 3 minuty później ponownie dał prowadzenie mistrzowi Hiszpanii. Polacy atakowali, ale ich akcje były przeprowadzane w jednostajnym tempie, brakowało przyspieszenia i zaskakującego rozegrania piłeczki. Jeśli już udało się oszukać defensywę Hiszpanów, to na posterunku stał bramkarz, który nawet z kontuzją palca świetnie wyłapywał piłeczkę. Miał też dużo szczęścia, gdyż raz w sukurs przyszedł mu słupek po strzale Pali.
Druga odsłona miała już całkiem inny przebieg. Górale wyciągnęli wnioski z pierwszej części i starali się szybką wymianą piłeczki rozmontowywać defensywę rywala. Ta pod naporem zaczęła popełniać błędy. Pala doprowadził do remisu, a potem kapitan nowotarskiego zespołu Kostela dwa razy zmusił ostatnią instancję Hiszpanów do wyjęcia piłeczki z siatki. W tej tercji Podhalanie zdecydowanie dominowali na parkiecie. Hiszpanie, którzy podobnie jak Polacy mieli bardzo wąski skład, jakby odczuwali trudy turnieju. Nie biegali tak szybko za piłeczką jak w pierwszych 20 minutach. Nastawili się na destrukcję.
Niemniej w ostatniej tercji łatwo skóry nie sprzedali. Co prawda Firek podwyższył na 5:2, ale Hiszpanie dążyli do zmiany wyniku i udało im się jeszcze raz pokonać Brzanę, na więcej nie pozwolili już mistrzowie Polski.
- Duńczycy, Hiszpanie i my reprezentowaliśmy podobny poziom – mówi kapitan Górali, Piotr Kostela. – Pozostałe ekipy były poza naszym zasięgiem. Trafiliśmy do grupy „śmierci”. Po porażkach z Rosjanami i Łotyszami udało nam się podnieść i zająć piąte miejsce. Do spotkania z Hiszpanami podeszliśmy w przekonaniu, że samo się wygra i już w pierwszej akcji zostaliśmy skarceni. Niemniej w tej odsłonie inicjatywa należała do nas. Hiszpanie bronili się i kontratakowali. W ich zespole byli Skandynawie, świetnie wyszkoleni technicznie. O losach meczu zdecydowały dwa gole zdobyte w przewadze. Trzeba pochwalić Brzanę w naszej bramce. Szczególnie w trzeciej tercji ratował nas świetnymi interwencjami. Pawlik ma godnego następcę. Chciałbym podziękować sponsorowi, dzięki któremu mogliśmy wziąć udział w imprezie, a także Maciejowi Jachymiakowi ze starostwa powiatowego i Tomaszowi Rusnakowi, który mnóstwo czasu poświęcił, byśmy mogli godnie zaprezentować się w imprezie.

Puchar Europy pojechał na Łotwę. Zdobył go męski RTU Inspecta, pokonując estoński SK Augur 4:3, w rywalizacji kobiet team RSU Runway, po zwycięstwie nad Norweżkami Holmila SK 5:1.
Zaznaczmy, iż Puchar Europy był imprezą dla zespołów drugiej kategorii, gdyż najlepsi – mistrzowie Szwecji, Finlandii, Czech, Szwajcarii, Norwegii - w tym samym czasie rozgrywali Champions Cup w Mlada Boleslav (Czechy). Kobieca rywalizacja zakończyła się triumfem ekipy Djurgardens IF, która w finale pokonała fiński team SC Classic 9:5. Finowi – SVV Helsinki - byli najlepsi w męskim finale, pokonując Tatran Stresovice (Czechy) 4:3.


Madex Górale Nowy Targ – CUF Leganes (Hiszpania) 5:3 (1:2, 3:0, 1:1)
Bramki dla Górali: Kostela 2, Firek 2, Pala.
Madex Górale: Brzana; Cholewa – Pala, Subik – Barszczewski; Sąder – Siaśkiewicz – Firek, Kostala – Bełtowski – Bisaga. Trener Jacek Michalski.


Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama