W pierwszych fragmentach pierwszej kwarty górale nie mogli się wstrzelić. Piłka nie wpadała do dziury ani z dystansu, ani spod kosza. Dużo było strat. – Co to są za podania? – nie wytrzymał prezes Piątki, Maciej Trzciński.
Rywalom również rzut nie siedział i dlatego dość długo utrzymywała się tylko dwupunktowa strata górali. W końcówce sprawy w swoje ręce wziął Trzciński i jego zespół drugą ćwiartkę rozpoczynał z ośmiopunktową przewagą.
Druga kwarta to popis gry gospodarzy, którzy odskoczyli rywalowi na 29 punktów. Na tablicy dominował Zwijacz, który po zebraniu piłki z własnej deski, dokładnymi i długimi podaniami uruchamiał szybki atak. Wieliczka pięć punktów odrobiła w trzeciej części meczu, ale tylko dlatego, że trener miejscowej drużyny dał pograć całej ławce. W ostatniej kwarcie wszystko wróciło do normy. Emocje sięgnęły zenitu w samej końcówce, gdy gospodarze zbliżali się do setki. Przekroczą ją, czy też nie? Brakowało punktu, gdy zegar wskazywał 14 sekund do końca. Przy piłce byli goście. Trener nowotarskiego zespołu poprosił o czas i nakazał szybko faulować, a potem przeprowadzić akcję, którą rozrysował. Wszystko potoczyło się zgodnie z planem. Po osobistych gości piłkę przejął Żmuda i...został sfaulowany. To on rzucił setny punkt drużyny trafiając pierwszego osobistego. Po drugim niecelnym rzucie (zostało 5 sekund) piłka została zebrana przez Senio, który dorzucił dwa „oczka”, ustalając wynik spotkania.

- To było jedno z najważniejszych spotkań sezonu – mówi szkoleniowiec Piątki, Wojciech Polak. –Zrobiliśmy kolejny krok w drodze po tytuł, który jest naszym celem. Wieliczka to mocny rywal, chociaż wynik coś innego sugerowałby. Szczególnie agresywna gra w obronie była kluczem do zwycięstwa. Było dużo przechwytów, kontr, niekonwencjonalnych podań. To jest ten wiek, że koszykówka jest radosna. Cieszy mnie, że rzuciliśmy 100 punktów, po raz pierwszy Wieliczce. Cała ławka grała i każdy z zawodników dołożył cegiełkę do sukcesu.
UKS Piątka Nowy Targ – Regis Wieliczka 102:64 (23:15, 31:10, 19:24, 29:15)
Piątka: Bryniarski 4, M. Leja 1, Senio 12, Trzciński 25, Burdyn, Żmuda 14, P. Leja, Szymański, Górowski 2, Balakowicz 2, Pierwoła 21, Zwijacz 21. Trener Wojciech Polak.
Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Mateusz Leśniowski










