05.04.2011 | Czytano: 3068

Matrix Rewolucje (+zdjęcia)

Tradycyjnie w poniedziałek o godz. 20 w Małej Hali ośrodka sportowego „Gorce „ rozegrano turniej tenisa stołowego o puchar prezesa TKKF. Punktualnie o godz. 20 telefony zaczęły dzwonić i na hali zaczęli się pojawić kolejni zawodnicy. Morfeusz zaczął losowanie pytaniem.

1 9 0 5 2 5 2 8 4 8 5 2 8 6 0 0

8 5 6 8 9 1 1 4 6 8 5 5 9 6 1 1

8 0 0 3 4 7 5 1 3 3 5 9 4 2 8 1

Czy jesteście gotowi opuścić matrix . Jeżeli wybierzecie niebieską kartkę historia się skończy, obudzicie się w łóżku i będzie wierzyć w cokolwiek chcecie. Jeśli wybierzecie czerwoną kartkę zostajecie w turnieju a ja pokażę wam jak głęboka jest królicza nora. Witam w prawdziwym świecie. Tutaj matrix nie działa, wyniki nie są ustalone z góry. Wszystko zależy od was. Trzeba grać i zwyciężać. Podążajcie za białym królikiem. Zapnijcie pasy i pożegnajcie się z Kansas. Turniej rozegrano w 4 grupach, rozstawiając do każdej grupy najmocniejszych zawodników. Pierwszą grupę rozbił Piotr Cesacz. W drugiej grupie zapowiadała się sensacja. Neo Pędzimąż przegrywał już 2-0 w setach, Agent Smith Magulski już prawie go namierzył. Jasiek wyrównał i na piąty set załadował sobie program tenis stołowy dla profesjonalistów i ostatecznie zdążył odebrać telefon. Maciek Pajerski odbierał wiele telefonów grając z Jaśkiem kilka było nietrafionych, ale jedno połączenie było idealne i jak to się mówi „ale urwał” seta. To był dopiero początek rewolucji w trzeciej grupie żyjący w świecie złudzeń w ciemnych okularach Agent Kliszcz został pokonany przez Konrada Dygoń. Konrad załadował idealny program, jego kung-fu było doskonałe. Pojedynek trwał pięć setów i pokazał, że nic nie jest ustalone z góry i każdy może wygrać turniej. Ostatecznie do finału dość szczęśliwie wszedł Kliszcz wygrywając pozostałe pojedynki. Grupę czwartą zdominował Tank Heniek, przeszedł jak czołg, jedynie debiutant Pracharczyk Krystian stawił mu opór. Gry finałowe były bardzo emocjonujące i pokazały wyjątkowe zaangażowanie zawodników. Cesacz z trudem nagiął czasoprzestrzeń pokonując Heńka. Finał rozstrzygnął się w pięciu setach. Dzisiaj lepszy był Neo Pędzimąż, który załadował najlepszy program i jego połączenie było czyste i pozbawione zakłóceń, Cesacz grał dobrze jednak w ostatnim secie miał problem z połączeniem i ostatecznie nie zdążył do budki.

Poniżej wyniki 4 turnieju
1. Jan Pędzimąż 17pkt
2. Piotr Cesacz 16pkt
3. Tadeusz Kliszcz 15pkt
4. Henryk Czaputa 14pkt
5. Maciej Pajerski 13pkt
6. Antoni Grela 12pkt
7. Stanisław Nykaza 11pkt
8. Kazimierz Dygoń 10pkt
9. Łukasz Magulski 9pkt
10. Konrad Dygoń 8pkt
11. Andrzej Kosiorowski 7pkt
12. Aleksander Duda 6pkt
13. Krystian Prachnarczyk 5pkt
14. Paweł Leśny 4pkt
15. Jan Grela 3pkt
16. Andrzej Petryla 2pkt
17. Mariusz Ignasiak 1 pkt
18. Mariusz Hełdak

Ogólna klasyfikacja po 4 turniejach
1. Piotr Cesacz 63
2. Jan Pędzimąż 60
3. Tadeusz Kliszcz 57
4. Stanisław Nykaza 42
5. Maciej Pajerski 41
6. Paweł Leśny 35
7. Kazimierz Dygoń 32
8. Konrad Dygon 31
9. Henryk Caputa 30
10. Antoni Grela 24
11. Łukasz Magulski 23
12. Marek Waksmundzki 19
13. Bogdan Dyrda 15
14. Jan Grela 14
15. Marcin Hełdak 12
16. Dariusz Dyrda 9
17. Andrzej Kosiorowski 9
18. Aleksander Duda 8
19. Mariusz Ignasiak 8
20. Marek Borowicz 7
21. Krystian Pracharczyk 5
22. Andrzej Petryla 5
23. Dariusz Drobny 5
24. Paweł Budz 1

Wszystkich sympatyków tenisa stołowego zapraszamy w każdy poniedziałek na godz. 20 na Małą Halę ośrodka sportowego Gorce. Wpisowe 10 pln przyjmuje Neo Pędzimąż, zbiera bez litości.

„ŁYŻKA NIE ISTNIJE” wygrać może każdy.

Tekst: Piotr Cesacz
Zdjęcia: Maciej Pajerski wciąż liczy że pojawi się na turnieju jakaś Trinity.

Komentarze







reklama