27.03.2011 | Czytano: 1425

Szarotka w finale, Podhale za burtą(+zdjęcia)

Niezwykle ciekawy był półfinałowy turniej o mistrzostwo Polski juniorek w unihokeju, który rozgrywany był w Nowym Targu. Do ostatniego meczu nie było widomo, które dwie ekipy awansują do turnieju finałowego. Za burtą znalazł się wielki faworyt do mistrzostwa kraju, MMKS Podhale. Niespodziankę im plus sprawiła Szarotka, która „zlała” lokalnego rywala.

W pierwszym dniu imprezy góralkom szło jak po grudzie. Szarotka przegrała z Absolwentem nie potrafiąc wykorzystać wielu dogodnych sytuacji. Siedlczanki bardzo mądrzę grały, nie na żywioł, bo do takiej gry zmusiła je krótka ławka.

- Absolwent miał w składzie pięć zawodniczek, które wyeliminowały Podhale w półfinale play off seniorek. Trzy z nich to reprezentantki kraju. Są ograne w międzynarodowych turniejach, a dla nas było to dziewiąte spotkanie w sezonie. Ograły nas doświadczeniem i cwaniactwem – twierdzi trener, Lesław Ossowski.

Podhale z kolei przez dwie tercje potwornie się męczyło z Juniorem Kłębowo. Dopiero w ostatniej tercji udokumentowało wyższość. Kibice żartowali, iż szczęście przyniósł drużynie kierownik - Włodzimierz Mamak, który w trzeciej odsłonie pojawił się w boksie. Dziewczyny zaczęły lepiej grać i co najważniejsze piłeczka aż cztery razy znajdowała drogę do bramki przeciwniczek.

Nazajutrz doszło do derbów. Oba zespoły przeszły ogromną metamorfozę. Nikt nie spodziewał się, że Podhale dostanie lanie, bo po 20 minutach prowadziło 2:1, a 10 minut później 3:2. Szarotka od drugiej tercji bardzo dobrze się prezentowała. Atakowała non stop i wtedy okazało się, że defensywa podopiecznych Arkadiusza Pysza nie jest monolitem. Zaczęła popełniać błędy. Nie ustrzegła się ich również bramkarka. Jej konto obciążają trzy gole, te najważniejsze na końcu drugiej tercji i na początku trzeciej.

- Cieszę się, że po porażce dziewczyny podniosły się psychicznie i zagrały najlepszy mecz – mówi Lesław Ossowski. – Wyszły z nastawieniem, że wygrają. Marzyło się im, by rozbić MMKS, a nie wygrać jedną bramką. Cały mecz konsekwentnie grały w obronie, pressingiem. Zagraliśmy na trzy ataki przez co dziewczyny miały więcej sił. Zaczęło nam też wpadać. Dziękuję dziewczynom za walkę.
Jego podopieczne w ostatnim występie nie miały problemów z wypunktowaniem najsłabszej ekipy z Kłębowa i awansowały do turnieju finałowego.

- Awans do finałów to duży sukces. Dziewczęta swoją pracą zasłużyły na grę w wielkiej czwórce. Jest postęp, bo w ubiegłym sezonie zajęliśmy 8. miejsce – mówi Lesław Ossowski.

Podhale wysoką porażką z Szarotką skomplikowało sobie sprawę awansu. Podopieczne Arkadiusza Pysza w ostatnim występie musiały pokonać Absolwent różnicą czterech goli. Zadanie okazało się niewykonalne i sensacja stała się faktem. Podhale tylko w pierwszej tercji nawiązało wyrównaną walkę. Po pierwszej tercji odrobiło jedną bramkę i była jeszcze jakaś nadzieja. Niestety w drugiej odsłonie nowotarżanki straciły trzy bramki i „uszło z nich powietrze”.

MMKS Podhale Nowy Targ – Worwa Szarotka Nowy Targ 3:8 (2:1, 1:3, 0:4)
Bramki: Timek, Tymek, Sopiarz – Chowaniec 3, Kubowicz 2, E. Burdyn, Bujak, Kaczmarczyk.

MMKS Podhale: Mrugała – Kowalczyk, Grzelec, Timek, Tymek, Kłak –Łojek, Dębska, Mamak, Skiba, Sopiarz - Różańska, Fuła, Florczak, Lech. Trener Arkadiusz Pysz.
Worwa Szarotka: M. Zapała – Chlebda, Sąder, Kubowicz, E. Burdyn, Chowaniec – R. Zapała, Leśniak, Kaczmarczyk, Bujak, A. Burdyn – Węgrzyn, Gruszczak, Rokicka, Dziubińska, Szarek. Trener Ossowski.

Absolwent Siedlec – Worwa Szarotka Nowy Targ 3:1 (1:0, 1:0, 1:1)
Bramka dla nowotarżanek: Kaczmarczyk.

MMKS Podhale Nowy Targ – Junior Kłębowo 7:2 (2:1, 1:1, 4:0)
Bramki dla Podhala: Kłak 2, Mamak, Florczak, Timek, Skiba.

MMKS Podhale Nowy Targ – Junior Kłębowo 8:1 (3:1, 2:0, 3:0)
Bramki dla Szarotki: Kubowicz 4, Chlebda 3, A. Burdyn.

MMKS Podhale Nowy Targ – Absolwent Siedlec 3:6 (3:2, 0:3, 0;1)
Bramki dla Podhala: Fuła 2, Mamak.

W innym meczu:
Absolwent Siedlec – Junior Kłębowo 11:4.

Tabela:
1. Absolwent - 6pkt (20-8)
2. Worwa Szarotka - 4 (17-7)
3. Podhale - 2 (13-16)
4. Junior - 0 (7-26)

Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Mateusz Leśniowski

Komentarze







reklama