Co prawda w finałach „Szarotki” wystąpią w innym zestawieniu, z ekstraklasowymi zawodnikami, ale pozostałych forma pozostawia wiele do życzenia. W czempionacie kraju nie da się grać na dwie piątki, gdyż w ciągu pięciu dni górale rozegrają cztery spotkania. Tymczasem nowotarżanie nie mogli sobie poradzić z janowianami, a dokładniej z dwójką zawodników - Patrykiem Kogutem i Łukaszem Sośnierzem. Ten duet „rozdziobał” podopiecznych Łukasza Gila. Kogut łącznie w obu spotkaniach sześć razy pakował krążki do nowotarskiej świątyni, a jego kompan z ataku zaliczył jedno trafienie mniej. Ta para nie tylko zdobywała gole, ale także asystowała. Praktycznie „maczała palce” przy wszystkich golach.
Hokeiści rozstrzelali się. 29 krążków nie zatrzymali bramkarze, bo...byli niedysponowani w tych dniach. W pierwszym meczu górale potwornie się męczyli. Szale zwycięstwa przechylili na swoją stronę dopiero w ostatnich 17 sekundach, gdy zadali dwa ciosy. Do tego momentu trwała wymiana ciosów (czytaj: bramek). To gospodarze w 8 minucie prowadzili 2:0, ale jeszcze przed zakończeniem pierwszej tercji Guzik i Olchawski doprowadzili do wyrównania. Ba, goście w 37 minucie prowadzili 4:2 i wydawało się, że kontrolują wydarzenia na tafli, ale w końcówce tercji Kogut wyrównał, a Sośnierz w 42 minucie wyrównał. Kolejny remis w 48 minucie (5:5). Hokeiści nie przebierali w środkach. Sędziowie nałożyli aż 126 minut kar. Bajera i Grzeszczaka z Naprzodu oraz F. Wielkiewicza i Bielaka z Podhala przed zakończeniem meczu odesłali pod prysznic.
Nazajutrz przez pół meczu trwała wyrównana walka. Na tablicy świetlnej pod nazwami drużyn paliły się „trójki”. Potem na tafli rządzili i dzielili już janowianie. Katem nowotarżan okazał się Patryk Kogut, któremu wydatnie w „dobiciu” przeciwnika pomógł Łukasz Sośnierz.
Naprzód Janów – MMKS Podhale Nowy Targ 5:8 (2:2, 1:2, 2:4) i 10:6 (2:2, 4:1, 4:3)
Bramki dla Podhala: Kolasa 3, Guzik 2, Olchawski 2, P. Wielkiewicz (I mecz); Kolasa 2, Szumal 2, Puławski, Guzik (II mecz).
MMKS Podhale: Niesłuchowski – P. Wielkiewicz, J. Plewa, Wcisło, Kolasa, F. Wielkiewicz, Kos, Olchawski, R. Mrugała, Bielak, Guzik, Woźniak, Gacek. Trener Łukasz Gil. W drugim meczu w bramce stanął Michałczak, który zmieniony został przez Niesłuchowskiego w 28:55. Ponadto wystąpili: Bąk, Szumal, Bryja i Puławski.
Stefan Leśniowski










