Grafika z Góralami remisowała do przerwy 5:5, mimo że szybko objęła prowadzenie 2:0. Górale jednak nie składali broni. Wysoko atakowali przeciwnika zmuszając go do popełniania błędów. Odbierali piłeczkę Grafice i „punktowali”. Górale nie zdobyli więcej goli tylko dlatego, że świetnie w bramce rywala spisywał się bramkarz. W drugiej połowie Grafika przystąpiła do szturmu. W odstępie dwóch minut wyszła na prowadzenie 7:5, ale rywal zdobył kontaktowego gola. Odpowiedź wicelidera była piorunująca, w postaci trzech goli.
Lider nie zwalnia tempa. W pył rozbił Domin Team. O tym meczu można byłoby powiedzieć, że się odbył, gdyby nie świetna postawa Burkata. Zdobył 13 goli, a jego partnerzy Lech i Pala asystowali mu odpowiednio przy sześciu i pięciu bramkach. Taktyka ewidentna więc była na Burkata, który w zawrotnym tempie pędzi po snajperską koronę.
Dzioboń, kontrkandydat na najlepszego strzelca, znał osiągniecie „Burego”, bo grał po nim i wyszedł na plac gry z nastawieniem, że trzeba nastrzelać goli ile się da. Takie nastawienie nie było mobilizujące, bo Lesiu samolubnie grał i wynik w pierwszej połowie cały czas oscylował wokół remisu. Dopiero 90 sekund przed końcem pierwszej części Denenfeld zdobył gola dającego prowadzenie 3:2.
- Warriorz bardzo mądrze grało. Pierwszoroczniak uczy się z każdym meczem i widać jest pojętny, bo z meczu na mecz gra lepiej i kto wie, czy w przyszłym sezonie nie będzie jednym z kandydatów do medalu – chwali beniaminka Grzegorz Wrona. – Na razie jeszcze przegrywa, ale do 31 minuty dotrzymywał kroku, remisując 5:5. Wtedy w odstępie 3 minut Elita zdobyła trzy gole. Kto wie czy posadzenie na ławce Dziobonia nie okazało się złotym środkiem na wygraną.
Obrońcy mistrzowskiego tytułu remisowali po pierwszej połowie 4:4 z Aulą Team. – Chupacabras nastawili się na grę z kontry, a przeciwnik miał przewagę – komentuje Grzegorz Wrona. – Losy meczu rozstrzygnęły się zaraz po przerwie. Aktualni jeszcze mistrzowie w 5 sekundzie zdobyli gola na 5:4 (Rozmus), a w kolejnych 45 sekundach kolejne dwa przy biernej postawie obrońców. To załatwiło sprawę.
Grafika &sportowepodhale.pl – Górale Amatorzy 11:8 (5:5)
Bramki: Kulesza 5, Starmach 3, Karecki 2, Kolasa – Ciapała 3, Kos2, Zientara, Waligórski, Fryźlewicz.
Domin Team – Unihoc Team 3:22 (3:9)
Bramki: Nykaza 2, Jaróg – Burkat 13, Hamrol 4, Lech 2, Gąsienica, Kasperek, Pala.
Elita Blast – Warriorz 9:6 (3:2)
Bramki: Denenfeld 3, Daniel 2, Bocheński 2, Dzioboń 2 – Kostela 4, Daniec 2.
Chupacabras – Aula Team 11:7 (4:4)
Bramki: Rozmus 3, M. Handzel 3, Augustyn, Kwak, Trzebunia, Książkiewicz, T. Handzel – Ślusarek 3, Gotkiewicz 2, Bełtowski, Marszałek.
|
LP
|
DRUŻYNA
|
MECZE
|
PUNKTY
|
BRAMKI
|
|---|---|---|---|---|
|
1
|
Unihoc Team |
17
|
46
|
179-78
|
|
2
|
Grafika & SportowePodhale.pl |
17
|
36
|
121-102
|
|
3
|
Elita Blast |
17
|
33
|
149-102
|
|
4
|
Chupacabras |
17
|
25
|
104-100
|
|
5
|
Aula Team |
17
|
21
|
105-113
|
|
6
|
Górale Amatorz |
17
|
17
|
102-130
|
|
7
|
Warrioz |
17
|
13
|
91-160
|
|
8
|
Domin Team |
17
|
10
|
87-152
|
Stefan Leśniowski










