01.03.2011 | Czytano: 1466

Udany debiut Subika

W Brzegu Dolnym odbył się trzeci ogólnopolski turniej kwalifikacyjny kadetów w tenisie stołowym. Świetnie, dodajmy w debiucie, zaprezentował się przedstawiciel nowotarskiej celuloidowej piłeczki, Filip Subik.

- Ponieważ był nisko w krajowym rankingu rozpoczął zmagania w drugiej kategorii i bardzo spięty – zdradza prezes Gorców, Józef Guzik. – Wykorzystał to pierwszy przeciwnik Tomasz Tomaszuk z Pogoni Siedlce, który ograł go 3:1. Po tej przegranej nerwy puściły i Filip był już sobą. Wygrał kolejne trzy pojedynki i awansował do turnieju barażowego.

Kolejnym rywalem nowotarżanina w grupie był Jan Szymczyk (Huragan Sosnowiec). Pierwszego seta wygrał Subik, ale dwa kolejne sosnowiczanin rozstrzygnął na swoją korzyść. Subik skoncentrował się na kolejnych dwóch partiach, wyciągnął wnioski z przegranych setów i dwa decydujące przechylił na swoją korzyść. W piątym zwyciężył na przewagi do 13. Z kolejnym rywalem Sebastianem Jemilianowiczem (Wierzbęcin) nie miał problemów. Rozprawił się z nim w trzech setach. Za to ostatni mecz w grupie był niezwykle emocjonujący. Nowotarżanin prowadził 2:0 z Rafałem Zajkowski (Wiązowa) i wydawało się, że jest już w turnieju barażowym. Niestety, moment rozluźnienia i dwie kolejne partie przegrał, czwartą na przewagi do 11. W decydującym secie nie dał już najmniejszych szans przeciwnikowi, pozwolił mu ugrać tylko sześć punktów.

Turniej barażowy również rozpoczął nerwowo. Przegrał pierwszego seta z Kamilem Trubiłowiczem (Drzonków), ale szybko trema minęła i dwa kolejne sety rozstrzygnął na swoją korzyść do 9 i 5. Niestety w kolejnej partii dał się ograć do 6 i dopiero w piątym wygranym secie 15:13 zapewnił sobie grę w kolejnej rundzie, która w przypadku zwycięstwa dawała przepustkę do turnieju głównego. Po raz drugi na jego drodze stanął Tomaszuk, z którym przegrał w grupie. Tym razem nie pozostawił złudzeń kto jest lepszy. Ograł „na sucho” pingpongistę z Siedlc.

W turnieju głównym przegrał z Adrianem Dugielem (Śnieżnik Stronie Śląskie) 1:4, a potem, grając od tyłu nie sprostał Bartoszowi Gizie z Bornowianki 0:4. Tym samym sklasyfikowany został na miejscach 13-16.

- To jego największy sukces – mówi prezes Józef Guzik. – Zanotował bardzo dobry występ w krajowym rankingu przesunął się na 32. miejsce. Troszkę zabrakło do limitu, aby wystąpić w mistrzostwach Polski, ale liczę, że pojedzie na mistrzostwa. Warunkiem jest znalezienie się na dwóch pierwszych miejscach w turnieju wojewódzki. Stać go na to.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama