Tydzień temu Podhalanki uraczyły nas wspaniały spektaklami z mistrzyniami kraju Energa Osowa Gdańsk. Oba wygrane. To były pierwsze przegrane gdańszczanek w tym sezonie. Nowotarżanki rozbudziły apetyty. Sympatycy liczyli, że na wyjeździe zrobią pierwszy krok do finału. Niestety trzeba będzie szukać szansy w nowotarskich potyczkach. Przypomnijmy, iż gra się do dwóch zwycięstw.
- Dziewczęta przespały pierwszą część meczu – relacjonuje Jacek Michalski. – W drugiej była już lepsza gra w naszym wykonaniu, ale z wielu dogodnych sytuacji wykorzystaliśmy tylko jedną. Jeśli nie wykorzystuje się trzech, czterech „setek”, to trzeba za to zapłacić. I zapłaciliśmy w ostatniej tercji. Gdy w trzeciej tercji gospodynie objęły prowadzenie, nie mieliśmy już czego bronić. Zaatakowaliśmy i nadzialiśmy się na zabójcze kontry. Stracone gole były efektem indywidualnych błędów. Chcieliśmy podziękować Piotrowi Gackowi za zapewnienie nam transportu.
Absolwent Siedlec – MMKS Podhale Nowy Targ 6:2 (1:0, 0:1, 5:1)
Bramki dla Podhala: Siuta, Skiba.
Stan rywalizacji play off: 1:0. Gra się do dwóch zwycięstw.
MMKS Podhale Nowy Targ: Guzik; Grynia - Dębska, Lech – Bugajska, Grzelec; Krzystyniak - Piekarczyk - Siuta, Bryniarska – Skiba – Timek, Fuła. Trenerzy: Arkadiusz Pysz i Jacek Michalski.
Stefan Leśniowski










