Copacabana w pierwszym meczu nie dala najmniejszych szans Podhalu. Szybko objęła prowadzenie 5:0 i potem kontrolowała wydarzenia na parkiecie. Widać było cwaniactwo i ogranie piłkarzy Copacabany. Podhale jak mogło tak próbowało się odgryźć rywalowi, ale strzałami z dystansu i indywidualnymi akcjami niewiele wskórało.
Wysokie zwycięstwo chyba wprawiło w błogostan pilarzy Copacabany, którzy do rewanżu podeszli na wielkim luzie. W dodatku nie mieli etatowego golkipera (kontuzja) i między słupkami stanął A. Hajnos. Pierwsze jego interwencje polegały na wyciąganiu piłki z siatki, chociaż w pierwszej części obronił przedłużonego karnego. Jego zespół przegrywał po pierwszej połowie 3:7 i zanosiło się na sensację. Rywal odrobił cztery gole, mimo iż występował w okrojonym składzie. Miał do dyspozycji tylko pięciu graczy w polu. Do sensacji jednak nie doszło, gdyż Copacabana po przerwie zwarła szeregi i szybko doścignęła przeciwnika. Mecz ciekawy, obfitujący w wiele goli.

O wiele bardziej zacięte boje toczyła druga para Ultra i Mela. Losy pierwszego spotkania rozstrzygnęły się w ostatnich 26 sekundach. Do tego momentu był remis 4:4, Mela przeważała, ale zaczęła grać na czas i to ją zgubiło. W bardzo głupi sposób sprokurowała przedłużony rzut karny, który na bramkę zamienił Krzystyniak, a chwilę później straciła kolejnego gola.
Rewanż również był zacięty i jeszcze na 7 sekund przed końcem Mela prowadziła 8:7. Była już w ogródku i witała się z gąską. Do tego momentu wynik oscylował wokół remisu. Wtedy doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Mela wyrzucała piłkę z autu i ta wpadła do bramki. Sędzia wskazał na środek, ale po konsultacji wycofał się z tej decyzji. Wtedy wybuchła burza. Bramkarz Ultry, Marek Żołądź twierdził, iż specjalnie nie łapał piłki, gdyż ta nikogo nie dotknęła. Oczywiście innego zdania byli rywale. Ci czuli się pokrzywdzeni, bo ten gol dawał im awans do finału. Po wznowieniu gry, 3 sekundy przed końcową syreną, Ultra zdobyła wyrównującego gola.

Mela Team – Ultra 4:6 i 8:8
Bramki: N. Gacek 2, K. Grzęda, samobójcza – Pietrzak 2, Krzystyniak 2, Komorek, Worwa (I mecz); K. Grzęda 3, Gacek 2, M. Dudek 2, Leski - Sral 4, Mikoś 2, Potoczak, Gąsiorek (II mecz).
Copacabana – Podhale I Nowy Targ 9:2 i 12:12
Bramki: R. Nykaza 3, A. Hajnos 2, G. Hajnos, K. Bochnak, Teper – Ojrzanowski, Pucharski (I mecz); Teper 5, Kowalczyk 4, G. Hajnis 3 – Gołuchowski 6, Pucharski 4, Ojrzanowski 2 (II mecz).
Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Mateusz Leśniowski










