- Cieszy mnie, że udało nam się odrobić straty – mówi trener Gorców, Jerzy Chwojka. – Wygraliśmy mecz obroną. Dziewczęta świetnie broniły, nie pozwalały przeciwniczkom na przeprowadzenie składnych akcji. Zmuszały je do gry na obwodzie i do rzutów z nieprzygotowanych pozycji. A potem biły się o każdą piłkę na tablicy. Wygrały obie deski. Od początku do końca kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na parkiecie. Pewnie prowadziliśmy bezpieczną różnicą punktową i tylko raz gospodynie zbliżyły się do nas na odległość sześciu punktów. Na więcej im już nie pozwoliliśmy, bo natychmiast dziewczyny odpowiadały świetnymi atakami, kończonymi zdobyczami punktowymi. Muszę je pochwalić, bo przeprowadziły bardzo dużo ciekawych akcji, po których ręce same składały się do oklasków. Piłka była im bardzo posłuszna. Trafiały sporo spod kosza, były też celne rzuty z dystansu. Na dwanaście prób za „trzy”, cztery wpadły do dziury. Świetnie grą kierowała Mozdyniewicz i Krzysztofiak.
MLKS Rzeszów – Gorce Steskal Nowy Targ 65:83 (16:20, 11:17, 22:27, 16:19).
Gorce Steskal: A. Nykaza 20 ( 1 x 3), Lasak 22, Mozdyniewicz 15 (2), E. Nykaza 12 (1), Żegleń 6, Krzysztofiak 5, Perhon 2, Slaby 1. Trener Jerzy Chwojka.
Stefan Leśniowski










