15.02.2011 | Czytano: 1293

Oszukani i wyzbyci z zasad fair play

Dobiegły końca toczące się w niesławie mistrzostwa Małopolski koszykarskich kadetek B. Nowotarskie Gorce wywalczyły wicemistrzostwo województwa za krakowską Wisłą. Trzeci jest Żak Nowy Sącz, a czwarte zapewne Korona Kraków. „Zapewne” dlatego, bo turniej (?) nie został jeszcze dokończony.

Już system grupowy wywoływał wiele kontrowersji wśród uczestników. Jednodniowe turnieje, w których młode dziewczęta grały dwa, a nawet trzy mecze dziennie, został przez szkoleniowców ostro skrytykowany. Pod naciskiem klubów, po pierwszym turnieju, system gier został zmieniony, ale błędów organizatorzy nie ustrzegli się w decydującej fazie zmagań.

- Od początku formuła tych rozgrywek była niezrozumiała i nie nosiła charakteru sportowej rywalizacji – mówi trener Gorców, Mirosław Ćwikiel. - Doszło do czegoś, co można zinterpretować jako przejaw totalnej ignorancji w organizacji rozgrywek sportowych. Z dwóch grup wyłoniono po dwa zespoły, które awansowały do turnieju (?) finałowego. Znak zapytania jest tutaj postawiony nie bez kozery, co wyjaśnię później. Z grupy pierwszej myśmy wyszli jako zwycięzcy oraz Żak, natomiast z drugiej Wisła i Korona. Wisła w swojej grupie miała przeciwników, z którymi wygrywała różnicą 42 i więcej punktów, a w naszej trudno było przewidzieć wynik spotkania. Postanowiono jednak, że turniej odbędzie się na obiektach Korony. Ciekaw jestem gdzie i jak zapadały decyzje. Do tej pory o prawo organizowania takiego turnieju mogły się starać drużyny z pierwszego miejsca. Wedle logiki, i tak to zwykle bywa, dwa zespoły z pierwszego miejsca powinny się spotkać jako ostatnie. Ale nie w zawodach zorganizowanych przez...No właśnie przez kogo?

Na tym nie koniec szopki. Z Żakiem rozpoczęliśmy zmagania dzień wcześniej i to w …Nowym Sączu. Czyli do spotkania z najgroźniejszym przeciwnikiem Wisłą stawaliśmy już odrobinę zmęczeni, bo rywal rozgrywał dopiero pierwszy mecz. Dla laika może jest to trochę niezrozumiałe, ale dla ludzi związanych ze sportem wnioski nasuwają się same. Mało tego! Mecz Wisły z Koroną miał się odbyć dwa dni po turnieju, bo Korona była na obozie. Nie wiem kto za tym stoi ? Nie wierzę w przypadki. Trzeba dodać, że liga (?) powstała po to, by szlifować formę zawodniczek biorących udział w Olimpiadzie Młodzieży, a więc urodzonych w 1996 i ewentualnie młodszych. Korona nie ma zawodniczek z tego rocznika, więc dlaczego ktoś zdecydował się na stawianie w uprzywilejowanej pozycji drużynę, która przegrywała z rywalami bardzo wysoko. Z nami różnicą 60 pkt. Kto zyskał na tej „lidze”, a kto stracił? Dlaczego przegraliśmy przy zielonym stoliku? Dlaczego nie dano nam takiej szansy jak Wiśle? Przegrywając przy zielonym stoliku, przegraliśmy też na boisku różnicą 5 punktów. W meczu, do którego nie powinno dojść, kontuzji doznała nasza czołowa zawodniczka.

Nie dano nam równych szans. Może to taki zwyczaj, ale bardzo bolesny dla zawodniczek. Dodajmy młodych zawodniczek, które w sporcie mają być wychowywane na zasadach fair play. Jeśli już na takim etapie spotykają się z niesprawiedliwością i kombinatoryką działaczy, to jaki jest sens uprawiania sportu. Dla mnie to skandal i w związku z powyższym nie widzę możliwości normalnej współpracy z KOZKosz w Krakowie, który – inaczej tego nie da się nazwać - faworyzuje organizacyjnie i sportowo niektóre zespoły. Wisła i Korona poniosły ponadto zdecydowanie mniejsze koszty od nas i do tego zostały otoczone ochroną sportową. Tak więc wszystko zostało tak ułożone byśmy mieli najmniejsze szanse.

Nie będę się wypowiadał o aspektach sportowych tego wątpliwego widowiska, bo ich nie dostrzegłem. Może słaby wzrok, a może po prostu ignorancja organizatorów przesłoniła wszystko. Nie wiem, czy nas okradziono, ale jak już zaznaczyłem, nie wierzę w przypadki. I tak jak już kiedyś wspomniałem trop wiedzie do Korony. Ale czy tylko?

Gorce Steskal Nowy Targ - Żak Nowy Sącz 44:26 (17:6, 4:5, 14:9, 9:6)
Gorce Steskal Nowy Targ - Wisła Kraków 57:62 (14:12, 21:11, 9:25, 13:14)
Gorce Steskal Nowy Targ - Korona Kraków 103:43 (35:8, 18:4, 18:20, 32:11)

Gorce Steskal: D. Cyrwus, Jachna, Piędel, Długopolska, Przybyło, S. Cyrwus, Szopińska, Kubowicz, Rokiciak, Wolska, Jachymiak, Pudzisz, Malada. Trener Mirosław Ćwikiel.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama