16.01.2011 | Czytano: 1231

Dwa oblicza

Juniorzy Szarotki nie mieli problemów z zainkasowaniem kompletu ligowych punktów w dwumeczu z Nową Łódź. Inna rzecz, że nowotarżanie zaprezentowali dwa oblicza. Trenerzy woleliby widzieć swoich podopiecznych w takiej dyspozycji jak w pierwszym meczu.

Gospodarze wyszli na boisko dziwnie spięci i nic dziwnego, że szybko zaczęli inkasować bramki. Akcje górali mogły się podobać. Rozgrywane były szybko i składnie, piłeczka momentami wędrowała od kija do kija. Gole też były przedniej urody.

- Przystąpiliśmy do meczu mocno skoncentrowani, z emanującą wolą wygranej – mówi trener Szarotki, Bartłomiej Augustyn. – Graliśmy podaniami, momentami bawiąc się z przeciwnikiem jak kocur z biedną przestraszoną myszką. Oddaliśmy dużo strzałów, ale przy wysokim prowadzeniu koncentracja spadła i chłopcy nie potrafili wykorzystać doskonałych okazji. Ba, nie trafiali w piłeczkę. Gdybyśmy wykorzystali połowę sytuacji, które mieliśmy, to wynik byłby znacznie wyższy. Dobrze graliśmy w obronie i przeciwnik tylko raz zdołał umieścić ażurowy przedmiot w naszej bramce.

- W rewanżu chłopaki myśleli, że łatwo pójdzie, że przeciwnik padnie przed nimi na kolana. Tak się nie stało. Rozpoczęli potyczkę ospale, bez takiego animuszu i zaangażowania jak dzień wcześniej. Dlatego potwornie się męczyliśmy. Jedynie druga piątka zagrała poprawnie i ciągnęła grę. Świetnie też w obronie zaprezentował się Ryś.

Nowa Łódź – Worwa Szarotka Nowy Targ 1:10 (0:3, 1:4, 0:3) i 3:6 (0:1, 1:2, 2:3)
Bramki dla nowotarżan: Ryś 3, Tomalak 2, Luberda 2, Frysztak, Wątorek, Siaśkiewicz (I mecz); Frysztak 3, Rys, D. Korwel, Jarząbek (II mecz).

Worwa Szarotka: M. Korwel ( w II tercji Tylecki; III tercja Paprocki); Ryś – Kawa, T. Ligas – Lesniak, Guzik – Kowalczuk; Wątorek – Sawina – D. Korwel, Luberda – Frysztak – Tomalak, Czeladziński – Jarząbek – Siaśkiewicz. Trenerzy Bartłomiej Augustyn i Piotr Ligas. W drugim mecz bronili: Tylecki Paprocki.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama