Do niedzieli nie było to takie oczywiste. Wszystko wskazywało na to, że do konfrontacji dwóch najlepszych drużyn od kilku lat w kraju dojdzie już na szczeblu półfinału. Górale grali bowiem w kratkę, przytrafiały się im wpadki i na ostatni grupowy dwumecz do Suwałk wybierali się z sercem na ramieniu, w dodatku w niekompletnym składzie. Zabrakło m.in. dwóch kadrowiczów – Kosteli i Podrazy. Tymczasem ich losy nie były złożone tylko w ich rękach. Nowotarżanie musieli nie tylko pokonać Orłów, ale również ściskać kciuki za Zielonką, by ta urwała punkty prowadzącej w tabeli Ósemce Wejherowo. „Orkiestra” Zielonki zagrała dla wicemistrzów Polski, którzy dzięki zwycięstwom nad Orłami zajęli pierwsze miejsce w grupie i uniknęli starcia w półfinale z odwiecznym rywalem, na którego pokonanie jak dotychczas nie znaleźli sposobu. W walce o prawo gry w wielkim finale czeka na nich Absolwent Siedlec, który zajął drugie miejsce w grupie A.
Triumfatorem tej grupy jest Szarotka, która zebrała komplet punktów. Mimo, iż kapitan, Lesław Ossowski nie zawsze był zadowolony z postawy zespołu, to mistrzowie nie zaliczyli żadnej wpadki. W wielu przypadkach byli po prostu nie do ugryzienia. Ba, nawet uszczypnąć się nie pozwolili. Na pewno mistrzów stać na lepszą grę, ale nie musieli się wysilać, bo przeciwnicy ich do tego nie zmusili. Na wyżyny swoich umiejętności trzeba się wznieść dopiero w play off. W półfinale zagrają z Ósemką. Jak uczy historia mistrzowie potrafią się przygotować do najważniejszej fazy czempionatu. Szarotka to fonemem z skali światowej. Chyba nie ma drugiej takiej drużyny, która jedenaście razy z rzędu sięgałaby po mistrzostwo kraju. O dziwo dopiero w tym roku wielokrotny mistrz znalazł sponsora! Mistrzowie przeszli pod opiekuńcze skrzydła firmy Moto Service Adam Worwa s.c.
Stefan Leśniowski










