Kalata Team szła łeb w łeb z Asami, które prowadziły 3:1, ale beztroska gra w obronie sprawiła, iż po kilku minutach to rywal miał jednobramkową przewagę. Asy doprowadziły do wyrównania 28 sekund przed końcem pierwszej połowy. Druga odsłona również obfitowała w ciekawe zwroty sytuacji. Było dużo walki, a przy tym dobry poziom prezentowali piłkarze. Zegar wskazywał 60 sekund do zakończenia meczu, a na tablicy wyników pod obydwoma zespołami paliły się cyfry siedem. Wtedy bramkarz Kalaty wspólnie z Łachem zapracowali na komplet punktów Asów. Przy starcie ósmej bramki Łach podawał do golkipera, a przy kolejnym golu role się odwróciły. W obu przypadkach napastnicy przechwytywali piłkę i mogli przyjmować gratulacje od kolegów.
Jeszcze ciekawszym widowiskiem uraczyli widzów zespoły Paki Old Boys i Paki Jana. W ciągu 6 minut „starsi panowie” zdobyli trzy gole, co było wielkim szokiem dla obserwatorów, którzy ściskali za nimi kciuki, by wreszcie wzbogacili swoje konto punktowe. W końcówce pierwszej odsłony Anioł zniżył na 3:1, ale taki rezultat utrzymywał się aż do 36 minuty. Huraganowe ataki lidera dopiero na niespełna 4 minuty przed końcem przyniosły efekt w postaci bramki kontaktowej, a chwilę później padło wyrównanie. Paka Jana wycofała bramkarza, a między słupki wszedł zawodnik z pola na rozegranie. Oldboje tego nie wykorzystali, a przeciwnik dobił ich kolejnymi golami. Piąte, ostatnie trafienie było do pustej bramki.
Do końca niewiadomy był rezultat meczu Gazda – Gladiator. Jeszcze na 2 minuty przed końcem był remis 4:4 i wtedy obrońcy mistrzowskiego tytułu zadali dwa zabójcze ciosy. Gdy Gazda straciła piątego gola nie miała nic do stracenia, musiała się odkryć i konsekwencją była utrata kolejnej bramki. W Gladiatorze pierwsze skrzypce grali unihokeiści – Ossowski i Kasperek. Pierwszy trzy raz umieszczał piłkę w bramce przeciwnika, a jego kolega z Szarotki – raz. Są świetnie przygotowani motorycznie i pokazali, że nie tylko plastikowym kijem potrafią świetnie operować. W gorących momentach wspierał ich bramkarz, były hokeista Tomasz Słowakiewicz.
O spotkaniu Piekarni Hajnos z Suprą można napisać tylko tyle, że się odbyło. Supra wyciągnęła wnioski po remisie sprzed tygodnia i ograniczyła swobodę poczynań Piekarni, której piłkarze tego dnia byli wyraźnie niedysponowani. Supra zepchnęła przeciwnika do obrony, a efektem tego było dziewięć goli.
Piekarnia Hajnos – Supra Team 2:9
Bramki: Kulczyński, Tobiasiewicz – Możdżeń 3, Strama 3, Kukliński 2, Mozdyniewicz.
Kalata Team – Asy 7:9
Bramki: Łach 3, Siemek 2, Kowalski, samobójcza – Rak 2, T. Nowak 2, G. Nowak, Gromczak, M. Dudek, Kusiak, W. Słowakiewicz.
Paka Old Boys – Paka Jana 3:5
Bramki: Jankowski, Wyszyński, Siuta – Anioł 3, Kokoszka, Długopolski.
Gazda – Gladiator 4:6
Bramki: Kościelniak 2, Śmieszek, Niedermaier – Ossowski 3, Panczakiewicz, Karpiel, Kasperek.
|
LP
|
DRUŻYNA
|
MECZE
|
PUNKTY
|
BRAMKI
|
|---|---|---|---|---|
|
1
|
Paka Jana |
8
|
22
|
48-25
|
|
2
|
Asy |
8
|
18
|
46-38
|
|
3
|
Gladiator |
8
|
14
|
46-27
|
|
4
|
Supra Team |
8
|
13
|
37-33
|
|
5
|
Gazda |
8
|
13
|
40-34
|
|
6
|
Piekarnia Hajnos |
8
|
7
|
32-49
|
|
7
|
Kalata Team |
8
|
6
|
42-59
|
|
8
|
Paka Old Boys |
8
|
0
|
22-48
|
Stefan Leśniowski










