- Trenował z nami i na tej podstawie trudno było ocenić jego wartość – mówi trener Podhala, Jacek Szopiński. – Trzeba byłoby go sprawdzić w meczowych warunkach. Miesiąc jednak trwałoby załatwienie formalności związanych z zatwierdzeniem go do gry. Tak długo nie możemy czekać.
Na testach w przebywa Paweł Połącarz, niechciany w Sanoku. On ma być sprawdzony w meczu ligowym, gdyż w jego przypadku zgłoszenie jest o wiele prostsze. Jest bowiem wolnym zawodnikiem. Jeśli uda się zgłosić go do PZHL, to być może już w nadchodzący weekend poddany zostanie sprawdzianowi. Wtedy też zapadną wiążące decyzje co do dalszej jego gry w koszulce z szarotką na piersi.
Nadal z „Szarotkami” trenuje Tomasz Malasiński. Pieniądze za definitywny transfer do Sanoka jeszcze nie dotarły do stolicy polskiego hokeja. Gdyby jednak znalazły się na koncie górali i „Malaś” zmieniłby barwy klubowe, to wtedy być może na jego miejsce zatrudniony zostałby Kanadyjczyk Kelly Czuy, który trenuje w Třincu. W Ocelaři limit obcokrajowców jest wyczerpany, stąd możliwość gry w Nowym Targu, w przeciwnym razie zesłany zostałby do drużyny farmerskiej Znojmo. Czuy ma także ofertę z drugoligowego klubu z Finlandii. Kanadyjczyk występował w zespołach AHL Springfield Falcons, Iowa Stars i Mantoba Moose.
Nowotarżanie myślą także o wzmocnieniu linii defensywnych. Mają już zawodnika na oku, którego mają obserwować w najbliższym meczu czeskiej ligi.
Czwórka zawodników, która z Podhalem przepracowała okres przygotowawczy – Michał Zubek, Tomasz Koszarek, Maciej Rajski i Przemysław Piekarz zamierza występować w barwach katowickiego GKS. Mają trenować w Nowym Targu i tylko na mecze stawiać się w Katowicach.
Stefan Leśniowski










