02.10.2026 | Czytano: 2457

THL. Gdyby nie obsypywali prezentami, to… (+zdjęcia)

„Pasy” zjechały do stolicy Podhala opromienione zwycięstwem nad wicemistrzem kraju na jego lodzie. To była pierwsza wygrana Cracovii. Na pierwszy sukces czekają kibice Podhala.


 
Dzisiaj doszło do derbów Małopolski. Rozmawiałem z napotkanymi  kibicami w godzinach południowych i  wielu twierdziło, iż jest to rywal w zasięgu górali. Rzeczywiście tak było, bo „Szarotki” zagrały najlepiej w tym sezonie, ale były  bardzo gościnne i hojne obsypywały  „Pasy” prezentami.
 
Tańczyk nie opanował krążka na niebieskiej w tercji ataku, przejął go Mongtomery i w sytuacji sam na sam otwarł wynik spotkania.  W kolejnych minutach gra się, a F. Kapica w tym fragmencie gry  ostemplował słupek.  Byliśmy świadkami dwóch par walczący w zapasy, a potem Podhale grało w dwóch kolejnych przewagach,  20-sekunpopdwójnej. Krakowianie przetrwali  ciężką próbę, mimo iż świetne okazję miał Załamaj i Słowakiewicz. Klimowski, wychowanek Podhala, zachował czyste konto.  Goście w ostatnich 5 minutach mocno zakręcili góralami, ale na ich szczęście przyjezdni byli ogromnie nieskuteczni. White i Valtola dwukrotnie mieli wręcz wyśmienite okazje, by posłać krążek do bramki. Ten jednak znalazł się w nowotarskiej bramce 2 sekundy przed syreną. Kolejny raz Montgomery znalazł sposób na Zająca. Podobnie jak przy pierwszym trafieniu ulokował krążek pod poprzeczką.
 
Druga tercja rozpoczęła się od samotnego najazdu Valtoli na bramkę Zająca, ale pogubił się w manewrach i „:guma” uciekła mu z łopatki kija. Krakowianie nie wykorzystali liczebnej przewaga, a w odpowiedzi Węglarczyk (pierwszy gol w THL) spod niebieskiej pokonał Klimowskiego. Akcję wypracował F. Kapica, który zamieszał w głowach defensorów rywala. Podhale uwierzyło, że można rywala ugryźć. Ataki sunęły na obie bramki, chociaż wiele z nich było chaotycznych. Gra była szarpana, sporo uwolnień i  gwizdków arbitrów. Górale okazali się wybitnie gościnni, bo  sprezentowali kolejnego gola przeciwnikowi. Krosowe podanie Horzelskiego nie dotarło do adresata. Przechwycone została przez Kota, a ten dograł do Ubowskiego, który trafił pod poprzeczkę.  
 
Trzecia tercja rozpoczęła się od wybornej sytuacji Airo. Znalazł się sam na sam z Zającem i górą był golkiper. W 44 minucie Jaśkiewicz zgubił kask i nie kwapił się do zjechania z tafli. F. Kapica znalazł się w boksie Cracovii i poszarpał się mocno z nim się poszarpał. Po analizie wideo arbitrzy nałożyli karę 5 + karę meczu na obrońcę „Pasów”.  „Szarotki”  grały w przewadze, ale po 2 minutach na ławkę kar powędrował Bochnak i Laitinen, który symulował nieprzepisowe zagranie.  Za moment Tańczyk faulował i było po przewadze górali. Gospodarze zdobyli gola, gdy na tafli oba zespoły grały w czwórkę. Kontaktowego gola zdobył Załamaj. Przymierzył z dystansu w samo okienko. Wydawało się, że Podhalanie powalczą i walczyli, ale znowu nie ustrzegli się błędu i rywal odzyskał dwubramkowe prowadzenie.  A potem… Pięści poszły w ruch, były  zapaśnicze chwyty i posypały się kary. Dużo kar było w meczu.  2 minuty i 14 sekund Zając udał się do boksu i górale w szóstkę próbowali odwrócić losy spotkania. Atakowali i 68 sekund przed końcem  zmusili rywala do faulu. Ostatnie sekundy zagrały „Szarotki” z przewagą dwóch graczy i na 55 sekund Horzelski z najbliższej odległości z powietrza posłał krążek do bramki. Na więcej zabrakło czasu. Trzeba pochwalić Podhale za ogromne serce do walki i – jak nie dawno pisałem – będzie dobrze.
 
Podhale Nowy Targ – Comarch Cracovia 3:4 (0:2, 1:1, 2:1)
0:1 Montgomery (1:11)
0:2 Montgomery – Jaśkiewicz – Dawid  (19:58)
1:2 Węglarczyk – F. Kapica – Łojas  (24:54)
1:3 Ubowski – Kot (38:22)
2:3 Załamaj – Majoch – Kamiński (48:06)
2:4 Airo – Mętel – Dawid (51:16)
3:4 Horzelski – Bochnak (59:05)
Podhale: Zając – Załamaj, Sitnik, Jarczyk, F. Kapica, Bochnak – Tańczyk, Węglarczyk, Kamiński, Słowakiewicz, Żółtek – Bryniarski, Horzelski, Łojas, Malasiński, Olifirczuk – Matthews, Matera, Sadowski, Majoch, Stoka, Trener Andrzej Świstak.
Cracovia: Klimowski (48:06 Lipiainen)  -  Laitinen, Berzins, O. Valtola,  D, Kapica,  Airo -  Jaśkiewicz, Gorsanoivs,  Dawid,  Montgomery,  White –  Szkrabow, Mętel, Ubowski,  Mocarski,  Gumiński -  Jaracz, Ślusarek, Kapa,  Kot. Trener Krystian Dziubiński.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama