Ich rywalem była GIEKSA. Pierwsza tercja pod wyraźnym obstrzałem górali, którzy „wypalili” na bramkę rywala 26 krążków, a ten odpowiedział 10. Tyle tylko, że skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Toteż na początku 15 minuty goście objęli prowadzenie. Nowotarżanie wyrównali 59 sekund przed przerwą, wykorzystując grę w liczebnej przewadze.
Druga tercja była wyrównana i podobnie jak pierwsza zakończyła się remisowo 1:1. Tyle tylko, że zmieniło się prowadzenie. To gospodarze wyszli na prowadzenie i po 10 minutach je stracili.
W 49 minucie drużyna prowadzona przez Aleksieja Trandina prowadziła 4:2, ale rywal nie padł na kolana. Wrócił do gry, bo pomocną rękę wyciągnęli do niego gospodarze, łapiąc dwie kary. Tą drugą wykorzystali w 30 sekund. No i zrobiła się nerwowa końcówka. Trenerzy brali czas, by rozpisać akcję. Wynik jednak już nie uległ zmianie. Podhale dobrze zainaugurowało rozgrywki. Zwycięstwem rozpoczął pracę z juniorami Podhala trener Aleksiej Trandin.
MMKS Podhale Nowy Targ – GIEKSA Katowice 4:3 (1:1, 1:1, 2:1)
0:1 Marczak (14:01)
1:1 Czyrkin – Sroka – Bryniarski (19:01 w przewadze)
2:1 Długopolski – Czyrkin – Błach (25:23)
2:2 Hornik – Wanat (35:06)
3:2 Błach – Kopytko – Czyrkin (44:19)
4:2 Sroka – Długopolski – Błach (48:37 w przewadze)
4:3 Marczak – Stelmach – Wanat (54:30 w przewadze)
MMKS Podhale: Odrzywołak – Sawczanka, Bryniarski, Czyrkin, Błach, Długopolski – Sroka, K. Gach, Kopytko, Jastrzębski, Rusnak – Siwy, M. Gach, Zubek. Trener Aleksiej Trandin.
GIEKSA: Kowalik – Hornik, Wanat, Marczak, Adler, Majchrzak – Stelmach, Hennek, Pawiński, Orzechowski, Zurnevicz – Strzelczyk. Trener Adrian Parzyszek.
Stefan Leśniowski










