Piłka nożna jest takim sportem, gdzie proste wyliczenia nie działają. Nie ma znaczenia czy jesteś faworytem, wyżej w tabeli czy ktoś gra ładnie, lepiej, bardziej widowiskowo. Wygrywa ten, kto jest skuteczniejszy zarówno w obronie, jak i ataku. Tego w tym meczu zabrakło podopiecznym Tomasza Kuźmy, a szczególnie w obronie. Jeśli traci się trzy bramki nie można gry defensywnej pozytywnie ocenić. Nowotarżanie, po straconej bramce, mieli problemy z wychodzeniem spod wysokiego pressingu rywala. Nie radzili sobie z dośrodkowaniami z bocznych sektorów, gdzie kąsali ich Pchełka i Mikanowicz. Swoje dokładał Stępniewski. Błędy w defensywie, a w ofensywie męczyli się strasznie. Defensywa gospodarzy była bezbłędna, a kierował nią weteran Góra. Wszystko sprzątał w szesnastce i przed nią. Inna rzecz, że zbyt wolno grali Nowotarżanie w ataku pozycyjnym, a każde długie podanie było bądź niecelne, bądź padało łupem defensorów legionistów. Kiedy jeszcze wierzyliśmy, że w końcówce wreszcie górale „złamią” gospodarzy, to błąd „ wielbłąd” przydarzył się bramkarzowi Frączakowi. Po tej stracie z Podhalan zeszło powietrze. Trzeba też przyznać, że Warszawianie byli do bólu skuteczni. Wylali kubeł zimnej wody na głowy piłkarzy z Nowego Targu. Nowotarżanie zostają z pustymi rękami. Zostaje jedynie (a może aż) świadomość, że ta drużyna jest w stanie zdusić takiego przeciwnika jak Legia II, która na początku meczu właściwie nie wiedziała nawet, co się dzieje. Mecz trwa jednak 90+ minut.
Trzy bramki, komplet punktów i pełne panowanie na murawie. Rekord wygrał po raz trzeci z rzędu. Tym razem pokonał Świt.
Zespół trenera Wojciecha Szaconia przegrał pięć ostatnich meczów z rzędu i do Kleczewa jechał z zamiarem powrotu na zwycięską ścieżkę. Tymczasem skończyło się na szczęśliwym remisie. Z takiego wyniku mogą być zadowoleni tylko goście, którzy po pierwszej połowie przegrywali dwoma golami, a punkt uratowali w końcówce spotkania remisując 2:2
Sześć minut wystarczyło, żeby piłkarze z Chojnic ustawili sobie derby z Olimpią. Później było już więcej walki, nerwów i próby odrabiania strat przez gości, ale miejscowa drużyna nie pozwoliła wyrwać sobie zwycięstwa.
Zielonogórzanie przegrali na własnym boisku z liderem, Zniczem 1:3. Kluczowym momentem spotkania była 33. minuta, kiedy po faulu Ostrowskiego Lechia straciła drugiego gola i musiała grać w dziesiątkę. Goście wykorzystali przewagę, a gospodarzy stać było jedynie na honorowe trafienie Olka w doliczonym czasie gry.
Zła seria rezerw Śląska przełamana! Wrocławianie, po pięciu kolejnych porażkach, w końcu przełamali złą passę i odnieśli bardzo cenne zwycięstwo. Hutnik w odwrocie. Doznał drugiej w tym sezonie porażki i trzecie spotkanie zakończył bez zwycięstwa.
GKS Tychy dorzucił piąty remis w tym sezonie. Miano bohatera należy przyznać bramkarzowi gospodarzy. To jego drugie czyste konto w trzecim. Mimo bezbramkowego rezultatu zaprzyjaźnieni kibice obu klubów zobaczyli dobre, ciekawe i emocjonujące widowisko.
Wyniki IX kolejki: Zawisza – Górnik 0:0, Rekord – Świt 3:0, Sokół – Avia 2:2, Legia II – Podhale 3:0, Chojniczanka – Olimpia 3:1, Lechia – Znicz 1:3, Stal – Resovia 2:0, Śląsk II – Hutnik 2:0, GKS – Sandecja 0:0.
| Drużyna | M | Pkt | BZ | BS | Z | R | P | |
| 1 | Znicz Pruszków (s) | 9 | 20 | 19 | 10 | 6 | 2 | 1 |
| 2 | Górnik Łęczna (s) | 9 | 17 | 18 | 9 | 5 | 2 | 2 |
| 3 | GKS Tychy (s) | 9 | 17 | 12 | 6 | 4 | 5 | 0 |
| 4 | Zawisza Bydgoszcz (b) | 9 | 16 | 16 | 11 | 4 | 4 | 1 |
| 5 | Rekord Bielsko -Biała | 9 | 16 | 14 | 9 | 5 | 1 | 3 |
| 6 | Hutnik Kraków | 9 | 15 | 14 | 13 | 4 | 3 | 2 |
| 7 | Sandecja Nowy Sącz | 9 | 15 | 13 | 8 | 4 | 3 | 2 |
| 8 | Chojniczanka Chojnice | 9 | 14 | 16 | 14 | 4 | 2 | 3 |
| 9 | Podhale Nowy Targ | 9 | 14 | 17 | 17 | 4 | 2 | 3 |
| 10 | Lechia Zielona Góra (b) | 9 | 12 | 17 | 15 | 3 | 3 | 3 |
| 11 | Olimpia Grudziądz | 9 | 12 | 11 | 15 | 3 | 3 | 3 |
| 12 | Stal Stalowa Wola | 9 | 10 | 14 | 16 | 3 | 1 | 5 |
| 13 | Avia Świdnik (b) | 9 | 10 | 12 | 16 | 3 | 1 | 5 |
| 14 | Legia II Warszawa (b) | 9 | 9 | 18 | 17 | 3 | 0 | 6 |
| 15 | Śląsk II Wrocław | 9 | 9 | 14 | 17 | 3 | 0 | 6 |
| 16 | Sokół Kleczew | 9 | 8 | 11 | 21 | 1 | 5 | 3 |
| 17 | Świt Szczecin | 9 | 5 | 9 | 23 | 1 | 2 | 6 |
| 18 | Resovia Rzeszów | 9 | 3 | 6 | 18 | 0 | 3 | 6 |
* M – mecze, Pkt – punkty, BZ – bramki zdobyte, BS - bramki stracone, Z – zwycięstwa, R- remisy, P – porażki.
1-2 - awans, 3-6 - baraże o awans, 13-14 - baraże o utrzymanie, 15-18 – spadek.
Snajperzy
7 - Marcinho (Podhale)
6 - Bicki (Legia II), Remeniuk (Avia), Zawada (Hutnik)
5 - Brenkus (Sandecja), Kamiński (Śląsk II), Kasprzak (Rekord), Szabala (Chojniczanka), Śpiewak (Sokół)
4 - Deja (Górnik), Hebel (Stal), Jeleń (Stal), Kazimierczak (Znicz), Korbecki (Górnik)
3 - Bargiel (Lechia), Florek (Hutnik), Frączczak (Świt), Janicki (Chojniczanka), Kieliś (Sandecja), Kona (Zawisza), Kozłowski (Zawisza), Oleksiewicz (Chojniczanka), Płocica (Sandecja), Proczek (Znicz), Seweryn (Podhale), Stępień (Zawisza)
X kolejka - 3-4 października
Górnik - Chojniczanka, Hutnik - Tychy, Podhale - Rekord, Resovia - Avia, Sandecja - Lechia, Świt - Sokół, Znicz - Stal, Zawisza - Olimpia; Śląsk II - Legia II przełożony na 14 października.
Stefan Leśniowski










