19.09.2026 | Czytano: 2747

II liga. Błąd „wielbłąd” bramkarza

Piłkarze z Nowego Targu jechali do stolicy w roli papierowego faworyta. Trzeba to potwierdzić na boisku. Ono wiele weryfikuje.


 
Podhale w pierwszej połowie nie radziło sobie z dośrodkowaniami z bocznych sektorów. Na skrzydłach szalał Pchełka i Mikanowicz. Stępniewski był jak żądło, które kąsało Podhale. To po jego dograniu gospodarze zdobyli gola w 18 minucie i przejęli inicjatywę. Goście maleli też problemy z wychodzenia z wysokiego pressingu rywala. Dwa razy  Stępniewski zmusił Frątczaka do interwencji. W 29 minucie legioniści powinni prowadzić 2:0, ale Colak skiksował na trzecim metrze. Gospodarze dobrze spisywali się w defensywie, ale w 38 minucie popełnili błąd, którego Sobczak nie wykorzystał. Przegrał pojedynek oko w oko z młodych golkiperem miejscowych.
 
Podhale rozpoczęło dobrze drugą połowę. Atakowało, ale szybko legioniści opanowali sytuację i wyprowadzali groźne kontrataki. Przyjezdni  zbyt wolno rozgrywali był atak pozycyjne, a każde długie podanie nie znajdowało adresata. W dodatku każda próba oszukania defensywy gospodarzy kończyła się niepowodzeniem. Stoper Góra był bezbłędny w swoich poczynaniach. Rozbijał atak za atakiem  rywala. Podhale nie mogło znaleźć recepty na rozmontowanie defensyw przeciwnika. Za to legionistom rękę podał Frączak, który wyszedł za pola karne, przy wybiciu piłki poślizgnął się, a Saletra ze stoickim spokojem posiał ją do bramki. Mecz zamknął Bicki, który pokonał Frątczaka.  Można powiedzieć, że niespodzianka stała się faktem.
 
Momenty były
0:27 – Marcinho sprawdził czujność golkipera.
3 – Vosko zmusił z wolnego z ok.35 metrów do dużego wysiłku.
11 – strzał Colaka minął słupek
18 GOL! 1:0 – gospodarze wyprowadzili zabójczą kontrę. Błąd defensora na lewej flance. Stępniewski miał mnóstwo miejsca i czasu, by dograć futbolówkę do Colaka, a ten nie dał szans na skuteczną interwencję Frątczakowi.
25 – Stępniewski kolejny raz ograł defensywę Podhala i Frątczak musiał interweniować.
26 – strzał Stępniewskiego sprawił sporo problemów golkiperowi rywala, który na raty złapał piłkę.
29 – Colak kompletnie niekryty  z trzech metrów nie trafił do bramki.
30 – Seweryn na 11 metrze miał wyśmienitą sytuację, ale piłka zaplątała mu się miedzy nogami.  
38 – Sobczak w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać 18-letniego bramkarza Legii.
52 – Surzyn niedokładnie zagrał do Seweryna. Nie dopieścił piłki. Gdyby obrońca nie przeciął podania, piłka dodałby  do niego, to  znalazłby się sam na sam z bramkarzem.
55 – dwa rzuty rożne wykonywali goście. Przy drugim piłka trafiła do Surzyna za pola karnego, a jego uderzenie przeszło nad bramką.
61 – świetne rozegranie z rzutu rożnego i Góra głową trafił wprost w ręce Frątczaka.
65- Frątczak źle wybił piłkę i Bicki bez zastanowienia uderzył z 18 metrów ,piłka pofrunęła nad bramką.
69 – Góra zlikwidował akcję Marcinho.
76 – Pchełka w wyśmienitej sytuacji, obronił Frątczak.
77 GOL! 2:0 – Frątczak wyszedł daleko za pole karne. Przy wybiciu piłki poślizgnął się i Saletra wykorzystał ten  błąd  „wielbłąd”
81 – Bienduga do koszyczka złapał piłkę wystrzeloną  przez Marcinho.
88 – Bicki poradził sobie z dwoma rywalami i niewiele pomylił się przy strzale.
90 GOL! 3:0 – fantastyczne zagranie za linie obrony i Bicki to wykorzystał zamykając mecz.  
 
Legia II Warszawa – NKP Podhale Nowy Targ 3:0 (1:0)
1:0 – Colak ( Stępniewski) 18
2:0 Saletra 77
3:0 Bicki 90
Legia II: Bienduga – Lauryn, Góra, Pchełka, Saletra (82 Wyganowski), Mikanowicz (82 Kosiorek), Możdżeń, Stępniewski (71 Gawarecki), Korżyński (60 Gliwa), Przybyłko, Colak (60 Bicki). Trener  Marcin Matusiak
NKP Podhale: Frątczak – Salak, Vosko, Seweryś, Seweryn, Mikołajczyk (71 Bród), Nowak, Baniowski (63 Lipień), Sobczak (63 Kubik), Marcinho (82 Kołtański), Surzyn (79 Gozdecki). Trener Tomasz Kuźma.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama