04.09.2026 | Czytano: 850

IV Liga - Okazałe zwycięstwo Lubania, Watra na tarczy !

W dniu dzisiejszym meczem w Limanowej rozpoczęła się 6 kolejka IV ligi. Zawodnicy Lubania pokazali się z bardzo dobrej strony pewnie pokonując swoich przeciwników. Watra nadal pozostaje bez zwycięstwa.


MKS Limanovia – Lubań Maniowy 0:3 (0:2)
0:1  Plewa 6’
0:2  Janeczek 29’
0:3  J. Chlipała

Składy:
MKS Limanovia: Pietrzak, Kasia, Palacz M, Snopek, Wrona, Palacz K, Nowak, Gorczowski, Hobot, Nowak, Czachura
Rezerwowi: Potoniec, Mrózek, Lipka, Tomczyk, Witkowski, Olszewski, Wojtas, Poproch, Bednarczyk

Lubań Maniowy: J. Sikora, Janeczek, Truty, Bryja, Jandura, Duda, Plewa, Gruszkowski, Zaika, Sutor, J. Chlipała
Rezerwowi: Świtecki, Potoniec, Kasperczyk, Firek, Pierzga, Faron, Kołodziej, Bałos, Klag
Trener: Łukasz Schreiner

Dziś zawodnicy zrealizowali dokładnie plan taki jak sobie założyliśmy – mówi trener Lubania Łukasz Schreiner. Zagraliśmy bardzo dobre zawody. Mecz od początku do końca był pod naszą kontrolą, chłopcy zagrali bardzo wyrachowany futbol.


Watra Białka Tatrzańska – Termalica Bruk Bet II 3:5 (0:2)
0:1  Wróbel 27’
0:2  Wróbel 33’
03:  Piotrowski 50’
0:4  Olejnik 53’
1:4  Gimenez 59’
2:4  Gimenez 72’
2:5  Piątek 73’
3:5  Sz. Kuźma 90’

Składy:
Watra Białka Tatrzańska – Kobal, Musonda, Sirenko, Ołpiński, Łukaszczyk, Lutsenko, Gimenez, Kuźma Sz, Ustupski, Kuźma J, Mucha
Rezerwowi: Rak, Lupa, Remiasz, Kostrzewa, Zieliński, Deineka, Bocheńczak
Trener: Łukasz Kubik

Termalica Bruk Bet II – Molga, Urban, Dąbrowski, Wróbel, Piotrowski, Sławiński, Drąg, Janczy, Kogut, Surowiec K, Olejnik
Rezerwowi: Jurek, Babral, Płaneta, Drelicharz, Surowiec P, Cur, Krzyżak, Piątek, Hatalski
Sędziowie: M. Fiolit (G), P. Przybyłowicz, J. Alibożek

Tarmalica II wzmocniona ławką rezerwowych pierwszej drużyny była za silna dla Watry - opisuje trener gospodarzy Łukasz Kubik. Do przerwy przegrywalismy 2:0, przeciwnik dostał czerwoną kartkę tuz przed przerwą więc nadarzyła się okazja zmienić wynik. niestety po przerwie dwie kontry Termalici przyniosły im dwa gole. Odpowiedzielismy dwoma ale znowu kontra i stracona piąta bramka. Zepchnęlismy przeciwnika do rozpaczliwej obrony ale starczyło to tylko na jeden gol i wynik końcowy 3:5. Walczyliśmy ale umiejętności plus szczęście były tym razem po stronie Bruk Betu.

Robert Siemek

Komentarze







reklama