03.06.2026 | Czytano: 1173

II liga. … a potem przyszła wiosna (podsumowanie)

Niedosyt, niedosyt – to najczęstsze słowo jakie pojawiało się w otoczeniu klubu. Trudno się dziwić, bo górale byli jedną z rewelacji rundy jesiennej, po Unii. A potem…przyszła wiosna.


 
Nowotarżanie jesienią  znakomicie prezentowali się na własnym boisku, nie doznali porażki!  Postawa beniaminka w defensywie imponowała. Świetną robotę zrobił trener Tomasz Kuźma. Tylko dwie drużyny znalazły sposób na jego team.  Trudno się dziwić, że po rundzie pierwszej  apetyty wzniosły się na wyżyny.  Cel sprzed startu ligi uległ diametralnej zmianie, gdy całkiem realne stało się miejsce co najmniej w szóste, gwarantujące grę w barażu o awans do pierwszej ligi. Trudno było nie łapać byka za rogi jak nadarzyła się okazja. Kiedy jednak przyszła decydująca faza sezonu i wzrosła presja, wszystko się posypało. Prysły marzenia, baraże uciekły, a niedosyt, ogromne rozczarowanie z poczucia kompletnie zmarnowanej szansy zwiększała świadomość, że Podhale  samo wypisało się z walki o splendory.
 
Wiosna nie należała do górali
 
Piłkarze wszystko mieli w swoich nogach, ale w trzech ostatnich jakże ważnych meczach, zdobyli tylko jeden punkt!  Przegrana z Hutnikiem, remis z Wartą i porażka z Podbeskidziem.  Z Wartą mieli prowadzenie i  przewagę, a  dopuścili się przewinienia na czerwoną kartkę. Co prawda kontrowersyjną, ale w futbolu należy się liczyć z nieprzewidywalnymi decyzjami arbitra. Z Podbeskidziem też prowadzili i strata gola do szatni, a potem drugiego po wyjściu z niej, rozbiły bądź co bądź prawdziwych mężczyzn. Zabrakło charakteru, takiego góralskiego w decydujących momentach rundy.  To sprawiło, iż w ostatniej kolejce stracili miejsce w szóstce, w której plasowali się od początku sezonu.
 
Wiosna Nowotarżan pogrzebała. Tylko 21 zdobytych punktów, pięć wygranych i tyleż przegranych spotkań. Do tego złapali aż pięć czerwonych kartek i szkoleniowiec musiał główkować jak i kim grać  w dziesięciu.  Cóż trener może w takich okolicznościach? Może przed pierwszym gwizdkiem nakreślić taktykę, rozpracować przeciwnika, ale na boisku wykonawcami jego poleceń są piłkarze. To oni muszą być odpowiedzialni za swoje zachowania, za realizowanie założeń taktycznych. To oni muszą być odpowiedzialni za zespół, za trzymanie się wytycznych trenera.  Tego zabrakło.
 
Słabością Podhala były końcówki spotkań. W ostatnim kwadransie stracili siedem goli i jeszcze pięć w doliczonym czasie gry. Dodajmy, iż Podhalanie tracili w tym czasie prowadzenie. W piłce mówi się, że bilans wychodzi na zero. Nie tym razem i nie z korzyścią dla Podhala. Nowotarżanie po 90 minucie zdobyli trzy gole, ale jeden z pomocą rywali (samobój).
 
W jakich przedziałach czasowych Podhale strzelało/traciło gole
 
0-15 16-30 31-45 45+ 46-60 61-75 75-90 90+
6/3 7/4 9/5 1/1 5/5 6/5 9/7 3/5
 
 
Gdyby mecz kończył się po 45 minutach, to…
 
Najlepiej grało się podopiecznym Tomasza Kuźmy w pierwszych 45 minutach.  Gdyby mecz zakończył się po trzech kwadransach Podhale zdobyłoby 57 punktów!  Bilans: 15 zwycięstw, 12 remisów i 7 porażek. Ten wynik dały 32 punkty u siebie i 25 na wyjeździe. O „oczko” lepsze byłyby tylko rezerwy Śląska.  Tak więc Podhale zajęłoby drugie miejsce, a więc gwarantujące bezpośredni awans do pierwszej ligi!  Niestety mecz trwa 90 + minut. A drugie połowy  - jak już wspomniałem - nie były domeną piłkarzy ze stolicy Podhala.
 
Nie ma co wybrzydzać
 
Trzeba sobie jednak szczerze powiedzieć, że siódme miejsce to duży sukces. Trener Tomasz Kuźma wykonał świetną robotę i dokonał wielkich rzeczy. Zajęte miejsce to bilans zespołu, który przed startem ligi wymieniany był raczej w gronie ekip walczących o utrzymanie, a niż drużyn mający realne szanse na miejsce w pierwszej dwójce czy też w szóstce. Masz dobrą pierwszą rundę, rozbudzasz w sobie i wszystkich nadzieję. A dzisiaj… Ciężko to zaakceptować, Jesteśmy jednak  dumni, ale i trochę żałujemy zmarnowanej okazji na historyczny wynik. Musimy przyjąć to, co się wydarzyło.  Trzeba to uszanować i dalej pracować.
 
Łyk statystyk…
 
Gole zdobyte/stracone po…
 
dośrodkowanie z wolnego dośrodkowanie rzutu rożnego po wyrzucie z autu uderzeniu głową karne
1/3 5/4 1/2 7/5 3/2
 
Pierwszy historyczny gol w drugiej lidze zdobył Marcin Michota w 27 minucie meczu z GKS Jastrzębie.
Najszybciej zdobyta bramka – w 66 sekunda z Zagłębiem – błąd gości podczas gry w pressingu i Purcha to wykorzystał. Pierwotnie wydawało się, że futbolówka odbiła się od słupka, a Marcinho dobił ją do pustej bramki. Arbiter wskazał Brazylijczyka jako strzelca, ale telewizyjna powtórka pokazała, że piłka po strzale Purchy przekroczyła już linię bramkową
Najszybciej stracony gol – 62 sekunda   - wrzut z autu w pole karne i Szikawka (Zagłębie) uderzył  lewą nogą, a piłka odbiwszy się od słupka wylądowała za linią bramkową.
Najszybciej złapana czerwona kartka – 3 minuta meczu z rezerwami Śląska. Zespół osłabił Kolumbijczyk Cesar  Pena.
 „Czerwień”  ujrzeli – Piotr Giel, Marcin Kumorek, Bartosz Kurzeja, Marcin Michota, Cesar Pena.
Najwięcej żółtych kartek zgromadzili – Marcin Michota – 8, Mikołaj Lipień i Bartosz Mikołajczyk   - po 7, Bartosz Kurzeja – 6, Peter Voszko -5, Antoni Burkiewicz, Radosław Cielemęcki, Cesar Pena i Rastislav Vaclavik – po  4. W sumie 77 kartek arbitrzy rozdzielili zawodnikom Podhala.
Trener Tomasz Kuźma skorzystał z usług – 25 piłkarzy. W wszystkich spotkaniach wystąpił  tylko Maciej Styrczula, który w 11 spotkaniach zachował czyste konto.  
Najczęściej z ławki wchodzili – Marcinho – 19 razy, Cesar Pena – 16 razy, Jakub Rubiś – 12 razy, Adam Chojecki – 11 razy.
Najdalszy wyjazd – 729 km do Szczecina.
Najlepsi strzelcy – Bartosz Kurzeja (11 goli), Adam Chojecki i Marcin Michota – po 5 goli, Mikołaj Lipień i Łukasz Seweryn – po 3 trafienia.  W sumie 17 zawodników pokonywało bramkarzy przeciwników.
Najczęściej asystowali – 5 razy Łukasz Seweryn, po 3 razy Bartosz Kurzeja,  Marcin Michota, Adam Chojecki i Krzysztof Salak.
Najczęstszy wynik – 1:1 padł sześć razy.
Najwyższe zwycięstwo – 4:0 w 25 kolejce z Sokołem Kleczew.
Najwyższa porażka – 0:3 w 12 kolejce ze Świtem Szczecin
Najwięcej goli w jednym meczu – 6 – padło w 24 kolejce  z Unią Skierniewice 3:3.
Wygrane mecze do zera – 8. Trzy mecze zakończyły się bezbramkowym rezultatem.
Seria bez porażki – 11 – od  26.7.2025 do 4.10.2025.
Seria bez zwycięstwa – 3 – dwukrotnie od 22.2.2026 do 7.3.2026 oraz od  17.5.2026 do 30.5. 2026.
Mecz z bramką otwarcia - Podhale w 13 meczach jako pierwsze zdobyło gola, a przeciwnik zrobił to w 18 spotkaniach.  W domowych meczach zrobiło to 8 razy, a rywal - 9. Na wyjazdach 5 razy przy 9 rywala.
Posiadanie piłki – 49,26%. Przeciwnik w meczu z Podhalem – 50,74%
Rzuty rożne – 224 czyli średnio 6,59 na mecz.
Średnia wieku – 23,9 lat
 
Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama